Grupa H

Redakcja | 28.09.2005 20:21 | komentarzy: 13 | kategoria: News |

Inter Mediolan - Glasgow Rangers: Szkoci nadal są w euforii po pierwszym spotkaniu fazy grupowej kiedy to przed własną publicznością pokonali FC Porto 3-2. Kibice Rangersów mają nadzieję, że właśnie teraz ich klub może odegrać większą rolę w elitarnej Lidze Mistrzów niż to czynił w latach poprzednich kiedy to nawet nie wychodził z grupy. Inter Mediolan wzmocniony m.in Walterem Samuelem czy Luisem Figo znajduje się od początku sezonu w znakomitej dyspozycji i wygrał cztery z pięciu pierwszych meczów Serie A. Dla kibiców tego klubu co prawda ważniejsze jest odzyskanie Scudetto jednak i na arenie międzynarodowej chcieliby coś ugrać piłkarze Roberto Manciniego. Spotkanie z Glasgow Rangers może być arcyciekawe gdyż styl gry jakie prezentują oba zespoły jest diametralnie różny. Większość zawodników Interu stanowią Argentyńczycy natomiast nikogo do twardości gry w Szkocji przekonywać nie trzeba. Determinacja piłkarzy Alexa McLeish'a by nareszcie zostać czołową drużyną kontynentu też jest wielka ale tak dysponowany Inter Mediolan może okazać się dla nich zaporą nie do przejścia. Nasz wynik: 2-1. FC Porto - Artmedia Bratysława: Kolejny pojedynek portugalsko-słowacki. Ten ostatni zakończył się remisowo gdyż w meczu reprezentacji Portugalii i Słowacji w Bratysławie padł rezultat 1-1. FC Porto na pewno nie zakładało porażki w pierwszym meczu z Glasgow Rangers także to spotkanie pokrzyżowało im nieco plany. Klub z Estadio Dragao miał pierwszy mecz w najgorszym wypadku zremisować, a rzeczywistość była bardziej okrutna. FC Porto chcąc liczyć się w walce o awans do dalszej fazy rozgrywek nie może pozwolić sobie dziś na żadną wpadkę. Gospodarze są zdecydowanym faworytem tego spotkania ale pamiętają o tym, że Artmedii nie można lekceważyć bo skutki tego mogą być tragiczne o czym przekonał się Maciej żurawski i jego Celtic Glasgow. Pierwsze spotkanie klubu z Bratysławy w Lidze Mistrzów było dość dramatyczne. Przegrał on na własnym stadionie z Interem Mediolan 0-1 ale miał wiele okazji do tego by urwać punkty ekipie z San Siro. Słowacy nie przestraszyli się w tamtym spotkaniu wielkich nazwisk takich jak Veron, Cruz czy Cambiasso więc i dziś wychodząc na stadion w Porto nie będą czuli paraliżującej tremy. Nasz wynik: 2-0.

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (13)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze