Grupa C: Basel vs. United, Benfica vs. Otelul
Bartłomiej Misztal | 07.12.2011 12:17 | komentarzy: 47 | kategoria: NewsDzisiaj dowiemy się, kto awansuje do następnej rundy w Lidze Mistrzów z grupy C.
FC Basel trzyma się pierwszego miejsca w szwajcarskiej Super League. Po zwycięstwie nad Lucerną, ich przewaga nad ich sobotnim przeciwnikiem, który zajmuje drugie miejsce, zwiększyła się do 6 punktów. Dzisiaj będą rozgrywali mecz z Manchesterem United i, być może, uda im się awansować do następnej rundy w Lidze Mistrzów. W pierwszym spotkaniu tych drużyn padł zaskakujący wszystkich wynik 3:3. Był nawet taki moment, kiedy to ekipa z Bazylei prowadziła na Old Trafford. Czy i tym razem ma być podobnie? FC Basel potrzebuje zwycięstwa, aby awansować dalej. Będą mieli przewagę własnego boiska. Wygrana na pewno sprawiłaby sporą sensację. Wówczas Manchester United musiałby zadowolić się jedynie Ligą Europejską. Zobaczymy na co będzie stać drużynę z Bazylei w starciu z jednym z najbardziej utytułowanych klubów na świecie.
Manchester United jest w mało komfortowej sytuacji. Dzisiaj będą musieli zmierzyć się z drużyną, która sprawiła im sporo problemów w pierwszym spotkaniu. Jeżeli podopiecznym Alexa Fergusona nie uda się wywieźć z Bazylei chociaż punktu, będą musieli pożegnać się z Ligą Mistrzów już w fazie grupowej. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 05/06. Wówczas „Czerwone Diabły” zakończyły zmagania w Champions League na ostatnim miejscu w grupie. Dzisiaj nikt z fanów United nie ma zamiaru nawet myśleć o tym, że ich ulubieńcy odpadną tak wcześnie z rozgrywek o Puchar Europy. Alex Ferguson nie będzie mógł skorzystać z Carricka oraz Hernandeza, który nabawił się kontuzji w sobotnim meczu z Aston Villą. Piłkarze Manchesteru United wiedzą, że im do szczęścia wystarczy remis, ale pamiętając pierwsze starcie z FC Basel, będzie im trudno to osiągnąć. Mimo wszystko, powinniśmy się spodziewać ciekawego widowiska.
Typ LigaMistrzow.com: 2:2
Benfika stara się dotrzymać kroku w lidze FC Porto. Ostatnia wygrana w derbach Lizbony oznacza, że wcześniej wymienione drużyny mają nadal tyle samo punktów. Dzisiaj czeka ich spotkanie z Otelulem Galati. Dla „Orłów” zwycięstwo lub porażka nie będą miały znaczenia, gdyż mają zapewnione miejsce w najlepszej szesnastce Ligi Mistrzów, w obecnym sezonie. Prawdopodobnie w ekipie Benfiki ujrzymy mocno rezerwowy skład, chociaż nie jest wykluczone, że mogą pokusić się o pewne zwycięstwo w tym meczu, gdyż sprawa pierwszego miejsca w grupie C, nadal jest zagadką. Wicemistrzowie Portugalii zapewne nie będą chcieli oddać prowadzenia w grupie, gdyż awansując z drugiej pozycji trafią na, teoretycznie, silniejszego przeciwnika. Na pewno w tym meczu nie zobaczymy Luisao. Nie wiadomo, czy na boisku pojawi się Aimar, któremu trener, Jesus Jorge, może dać odpocząć.
Otelul nie może zaliczyć tego sezonu do udanych. Ostatnia porażka FC Vaslui oznacza, że drużyna z Gałacza traci do prowadzącego Dynama Bukareszt 11 punktów. Być może będą mieli zrewanżować się swoim fanom w ostatnim meczu z Benfiką. Rumuński zespół nie zdobył jeszcze punktu w Lidze Mistrzów, więc mecz na Estadio da Luz może być okazją na chociażby remis. W pierwszym spotkaniu w Gałaczu, „Orły” zwyciężyły 1:0. Tym razem Otelul nie ma nic do stracenia. Nawet wygrana nie zmieni ich pozycji w grupie C, więc trener Munteanu może postawić wszystko na jedną kartę. Drużyna rumuńska powinna wyjść w najmocniejszym składzie. Zobaczymy na co stać Otelul w meczu o prestiż, który, bez względu na wynik, zakończy ich zmagania w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Typ LigaMistrzow.com: 2:1 dla Benfiki
Podziel się tym artykułem ze znajomymi
Treści o podobnej tematyce:
-
Kagawa nie wybrał jeszcze klubu
wczoraj, 21:59 3 komentarzePomocnik Borussii Dortmund znalazł się na liście życzeń kilku klubów. Shinji Kagawa najchętniej trafiłby do Manchesteru United, ale oznajmił, że żadnej umowy jeszcze nie podpisał.
czytaj więcej -
Casillas ujawnił komu będzie kibicował
wczoraj, 21:17 15 komentarzyGolkiper Realu Madryt stwierdził, że Bayern Monachium zasłużenie awansował do finału Ligi Mistrzów. Iker Casillas ujawnił, że w sobotę będzie kibicował drużynie Juppa Heynckesa.
czytaj więcej -
Di Matteo nie chce powtórki z 2008 roku
wczoraj, 21:31 9 komentarzyTymczasowy trener Chelsea Londyn Roberto Di Matteo stwierdził, że chce wykorzystać szansę jaką dostał i odpędzić złe wspomnienia po finale z 2008 roku, gdy "The Blues" przegrali, mając zwycięstwo na wyciągnięcie ręki.
czytaj więcej -
Ivanović: będę wsparciem dla kolegów
wczoraj, 19:31 5 komentarzyWielki nieobecny sobotniego finału Ligi Mistrzów, Branislav Ivanović wyznał, iż jest optymistą i wierzy w zwycięstwo swoich kolegów.
czytaj więcej -
Ballack: Chelsea jest w stanie pokonać kursy
wczoraj, 18:52 4 komentarzeMichael Ballack jest zdania, że Chelsea ma niewątpliwe predyspozycje by wyjść zwycięsko z sobotniego finału Ligi Mistrzów.
czytaj więcej










Komentarze (47)
Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych
Pokaż komentarze