Kolejna cypryjska niespodzianka? Olympique Lyon vs. APOEL Nikozja
Tomasz Delimat | 13.02.2012 21:47 | komentarzy: 17 | kategoria: Zapowiedź meczuCzy APOEL Nikozja sprawi kolejną wielką niespodziankę? W 1/8 finału na drodze rewelacyjnych Cypryjczyków stanie Olympique Lyon.
W fazie grupowej APOEL dokonał czegoś, czego nikt się po tej ekipie nie spodziewał. Zespół, który wyeliminował w czwartej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów Wisłę Kraków, nawet w grupie z FC Porto, Szachtarem Donieck i Zenitem Sankt Petersburg skazywany był na czwarte miejsce. Tymczasem Cypryjczycy zadziwili całą Europę, radząc sobie z wyżej notowanymi rywalami i zajmując pierwszą pozycję w grupie G. Czy mogą być zadowoleni z losowania 1/8 finału? Mogli trafić nieco lepiej - na CSKA Moskwa czy FC Basel - lecz mogli wylosować również potentatów, jak Milan czy Napoli. Do meczu z Lyonem nie przystąpią w roli faworyta, lecz szans na pewno nie można im odbierać.
Nadzieja dla APOEL-u związana jest nie tylko z fantastyczną grą tej drużyny jesienią, lecz również z kiepską postawą Lyonu w ostatnim czasie. „Les Gones” w Ligue 1 zajmują obecnie czwarte miejsce, a do lidera Paris Saint-Germain tracą aż 11 punktów. W miniony weekend niespodziewanie ulegli oni u siebie broniącemu się przed spadkiem Caen 1:2. Nie należy też zapominać o tym, że piłkarze Remiego Garde'a cudem wyszli z grupy Ligi Mistrzów - dzięki porażce Ajaxu Amsterdam z Realem Madryt 0:3 i równoczesnej wygranej 7:1 nad Dinamem Zagrzeb w ostatniej kolejce.
APOEL w lidze cypryjskiej zajmuje obecnie trzecie miejsce, z niewielką stratą do lidera. Ekipa z Nikozji nie przegrała na krajowym podwórku od pięciu spotkań, lecz tak naprawdę najważniejsze są dla niej w tym sezonie występy w Champions League. Zespół prowadzony przez Ivana Jovanovicia już dokonał nie lada wyczynu, lecz apetyt - jak głosi znane powiedzenie - rośnie w miarę jedzenia. APOEL jest zdeterminowany, by już w spotkaniu wyjazdowym osiągnąć korzystny rezultat, a wiarę we własne umiejętności na pewno wzmaga fakt, że w zespole nie ma praktycznie żadnych kontuzji. Przewidywana jedenastka na wtorkowy pojedynek prezentuje się następująco: Chiotis - Poursaiditidis, Jorge, Jahic, Boaventura - Morais, Pinto, Charalambidis, Marcinho, Manduca - Ailton.
Również Lyon zagra w swoim prawie najmocniejszym składzie. Kontuzjowany jest jedynie Dejan Lovren, którego na środku obrony u boku Bakariego Kone zastąpi zapewne młody Samuel Umtiti. Prawdopodobnie Remi Garde we wtorek desygnuje do gry następującą jedenastkę: Lloris - Reveilliere, Bakari Kone, Umtiti, Cissokho - Briand, Gonalons, Kallstrom, Michel Bastos - Lisandro Lopez, Gomis.
Nie ulega wątpliwości, że personalnie lepszym składem dysponuje obecnie OIympique Lyon. Uważam jednak, że APOEL Nikozja ma spore szanse na sensacyjny awans do ćwierćfinału. Pierwszy mecz w tej parze rozgrywany będzie na Stade Gerland. Jeśli Francuzi nie wygrają w nim wysoko, w rewanżu na Cyprze będzie im - jak każdemu - niezwykle ciężko. Na swoim terenie APOEL jest praktycznie niemożliwy do pokonania, bardzo ważny będzie więc wynik pierwszego, wtorkowego starcia. W tym zaś przewiduje zwycięstwo Lyonu, ale w rozmiarach takich, które bynajmniej nie pozwolą na spokój przed potyczką rewanżową.
Wtorek, godz. 20:45 Olympique Lyon - APOEL Nikozja -:-
Typ LigaMistrzow.com: 2:1 dla Lyonu
Podziel się tym artykułem ze znajomymi
Treści o podobnej tematyce:
-
Casillas ujawnił komu będzie kibicował
wczoraj, 21:17 15 komentarzyGolkiper Realu Madryt stwierdził, że Bayern Monachium zasłużenie awansował do finału Ligi Mistrzów. Iker Casillas ujawnił, że w sobotę będzie kibicował drużynie Juppa Heynckesa.
czytaj więcej -
Piłkarki Olympique Lyon triumfują w finale Ligi Mistrzyń!
wczoraj, 20:47 7 komentarzyW czwartkowe popołudnie na Stadionie Olimpijskim w Monachium rozegrano mecz finałowy Ligi Mistrzyń UEFA. Naprzeciw siebie stanęły zawodniczki FFC Frankfurt oraz Olympique Lyon. Obrończynie tytułu, piłkarki francuskiej drużyny nie rozczarowały i pokonały rywalki 2:0 po trafieniach Le Sommer i Camile Abily.
czytaj więcej -
Di Matteo nie chce powtórki z 2008 roku
wczoraj, 21:31 9 komentarzyTymczasowy trener Chelsea Londyn Roberto Di Matteo stwierdził, że chce wykorzystać szansę jaką dostał i odpędzić złe wspomnienia po finale z 2008 roku, gdy "The Blues" przegrali, mając zwycięstwo na wyciągnięcie ręki.
czytaj więcej -
Ivanović: będę wsparciem dla kolegów
wczoraj, 19:31 5 komentarzyWielki nieobecny sobotniego finału Ligi Mistrzów, Branislav Ivanović wyznał, iż jest optymistą i wierzy w zwycięstwo swoich kolegów.
czytaj więcej -
Ballack: Chelsea jest w stanie pokonać kursy
wczoraj, 18:52 4 komentarzeMichael Ballack jest zdania, że Chelsea ma niewątpliwe predyspozycje by wyjść zwycięsko z sobotniego finału Ligi Mistrzów.
czytaj więcej










Komentarze (17)
Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych
Pokaż komentarze