Iaquinta z nową umową!

Redakcja | 30.09.2005 20:46 | komentarzy: 6 | kategoria: News |

Super-strzelec włoskiej ekipy Udinese Calcio, debiutującej w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów – Vincenzo Iaquinta, dzisiejszego popołudnia podpisał nowy kontrakt zobowiązujący go do występów w szeregach dowodzonych przez trenera Serse Cosmi’ego, do 2010 roku. Tak więc wszelkie znaki na niebie i ziemi wydają się wskazywać na to, że tym samym „topór wojenny” pomiędzy Iaquintą, a włodarzami Udine wreszcie został zakopany. Wypada bowiem przypomnieć, iż bezpośrednią przyczyną konfliktu obu stron – który „zaowocował” pr0zeniesieniem owego napastnika do zespołu rezerw na ponad 2 tygodnie – był opór piłkarza przed podpisaniem nowej umowy. Obecnie sytuacja jest w pełni wyjaśniona, a sam zawodnik wyraził duże i niekłamane zadowolenie, związane przede wszystkim z bardzo korzystnymi dla niego warunkami determinującymi jego świeżutko podpisany kontrakt. Najpewniej głownie dlatego, że niniejszy dokument gwarantuje Iaquncie, sporo wyższe w stosunku do dotychczasowych zarobki rzędu 900.000 funtów za sezon. O zupełnym uzdrowieniu relacji mówił zresztą sam szef wykonawczy włoskiego klubu Gianpaolo: „Sytuacja została rozwiązana, w sposób zadowalający obie strony” - stwierdził ów działacz. Trudno jednakże przewidzieć jak długo Vincenzo będzie mógł cieszyć się występami w Udine na nowych zasadach, gdyż z nieśmiałych i dość cichych jeszcze medialnych spekulacji jasno wynika, iż już w najbliższym zimowym okresie transferowym może on zostać sprzedany, jeśli zainteresowane jego pozyskaniem kluby m.in. Fiorentina, Juventus, Milan i Roma, wyłożą co najmniej 8 milionów funtów, na które to Iaquinta został wyceniony. A z całą pewnością kwota ta nie zalicza się do kategorii „zaporowych”... Czy w takim razie już wkrótce dojdzie do tego typu transferu? Wszystkie te przypuszczenia niewątpliwie zweryfikuje najbliższa rzeczywistość...

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (6)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze