„To najważniejszy gol w moim życiu”

Autor: Rafał Bedlewicz | 08.11.2012 17:24 | komentarzy: 5 | kategoria: News |

Zawodnicy Celticu Glasgow nie kryją radości po wczorajszym zwycięstwie nad Barceloną 2:1 w czwartej kolejce fazy grupowej LM. Tony Watt, który zdobył jedną z bramek dla gospodarzy wątpi, by kiedykolwiek w przyszłości zaliczył istotniejsze trafienie.

– Błąd któregoś z przeciwników i pojedynek biegowy z Mascherano, który wygrałem, sprawiły, że znalazłem się na czystej pozycji. Pozostało tylko strzelić – tłumaczy ledwie 18-letni napastnik. – Nie zdobyłem dotąd ważniejszej bramki i bardzo możliwe, że tak się nie stanie. Wzięliśmy pełny rewanż za porażkę na Camp Nou – dodaje.

Nieco bardziej powściągliwy w emocjach jest drugi z wczorajszych strzelców – Victor Vanyama. Kenijczyk, któy w zespole Neila Lennona występuje na pozycji pomocnika, przestrzega przed przesadnym optymizmem.

– Wierzyliśmy w siebie i ciężko pracowaliśmy, by osiągnąć taki rezultat. Kluczowe było mądre rozgrywanie piłki. Nie pora jednak, by mówić o awansie. Póki co, róbmy swoje, efekty przyjdą we właściwym czasie – wyjaśnia piłkarz mistrzów Szkocji.

Po wczorajszym sukcesie Celtic z siedmioma punktami plasuje się na drugiej pozycji w grupie G. Pewna gry w kolejnej fazie nie jest jednak nawet Barcelona, która z dziewięcioma oczkami przewodzi stawce.

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Celtic Glasgow, Szkocja, Javier Mascherano, Neil Lennon

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (5)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze