Gallas: Brak Adebayora nas osłabi

Autor: Michał Nowacki | 19.11.2012 19:09 | komentarzy: 5 | kategoria: News |

Napastnik Emmanuel Adebayor z powodu czerwonej kartki w meczu z Arsenalem Londyn nie zagra w trzech spotkaniach. William Gallas uważa, że to spore osłabienie dla Tottenhamu Hotspur. Piłkarz nie zagra z West Hamem United, Liverpoolem i Fulham Londyn, więc ominie kolejne dwa pojedynki derbów Londynu.

W 10. minucie snajper Togo zdobył gola przeciwko swojej byłej drużynie, siedem minut później zobaczył czerwoną kartkę za bezmyślny faul na Santi Cazorli. Ostatecznie „The Gunners” wygrali 5:2. Były obrońca „Kanonierów” zawinił przy przynajmniej jeden straconej bramce, więc obaj piłkarze przeciwko swojej dawnej drużynie zanotowali bardzo kiepski występ.

– Myślę, że to będzie dla nas duża strata, ponieważ Emmanuel Adebayor ma wiele jakości. Potrafi przytrzymać piłkę, zdobyć bramkę, możemy grać długą lub krótką piłkę do niego. Grając od 17. minuty w osłabieniu było nam ciężko utrzymać prowadzenie 1:0 do końca meczu. Rozmawialiśmy z sędzią o tym wydarzeniu, że czerwona kartka to trochę przesada była, ale ludzie na powtórkach oceniali to inaczej – powiedział William Gallas.

– Widać było na twarzy Adebayora, że tego żałuje, źle się z tym czuł. Na początku meczu graliśmy znakomicie, objęliśmy prowadzenie. Myślałem, że będziemy w stanie kontrolować grę po zejściu Adebayora. Trudno gra się w osłabieniu na wyjeździe, zwłaszcza z takim klubem jak Arsenal – dodał stoper „Kogutów”.

– Ostatnio czegoś nam brakowało, z Manchesterem City i Chelsea nie graliśmy źle, ale coś nagle zaczęło szwankować. Musimy poprawić naszą grę i pozycję na boisku. Sezon jest długi, więc musimy dalej pracować, aby zagrać w Lidze Mistrzów – zakończył czarnoskóry zawodnik.

Czytaj więcej o: Arsenal FC, Anglia, Tottenham Hotspur, Zawieszenia, Emmanuel Adebayor, William Gallas

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (5)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze