Ajax przegrywa z Realem, ale nie odpada z pucharów

Redakcja | 04.12.2012 22:34 | komentarzy: 15 | kategoria: Recenzja meczu |

Real Madryt pokonał na zakończenie fazy grupowej Ligi Mistrzów Ajax Amsterdam. Porażka w Hiszpanii nie skończyła jednak europejskiej przygody Holendrów w bieżącym sezonie.

Od pierwszego gwizdka na Santiago Bernabéu było widać, która drużyna będzie stroną dominującą w spotkaniu. Już w 7. minucie meczu bramkę zdobył Karim Benzema, jednak sędzia słusznie odgwizdał pozycję spaloną francuskiego napastnika. Ajax odetchnął, jednak tylko na 180 sekund, bowiem w 10. minucie w słupek bramki strzeżonej przez Kennetha Vermeera trafił  Fábio Coentrão. Real w końcu objął prowadzenie w 13. minucie spotkania, gdy świetnie akcję rozpoczął Luka Modrić. Chorwat odebrał piłkę efektownym wślizgiem na własnej połowie i genialnie przerzucił ją do wychodzącego na czystą pozycję Benzemy – napastnik „Królewskich” wyłożył jeszcze futbolówkę Cristiano Ronaldo i gospodarze mogli cieszyć się ze zmiany wyniku. Podopieczni José Mourinho jeszcze więcej powodów do radości mieli w 28. minucie meczu, gdy znowu błysnął świetnie asystujący Modrić – tym razem jego prostopadłe podanie na bramkę zamienił José Callejón i na tablicę wyników wskoczył rezultat 2:0. W dalszej części połowy przewaga gospodarzy stale rosła, jednak brakowało skutecznego wykończenia i dwie bramki to wszystko, co mogliśmy obejrzeć po 45 minutach gry.

Druga odsłona znowu świetnie zaczęła się dla Realu. W 49. minucie w środkowej części boiska piłkę otrzymał Kaká, Brazylijczyk dobiegł z nią przed pole karne i uderzył idealnie w róg bramki Ajaksu. 6 minut później niezłą okazję miał znowu Benzema – Francuz jednak nie dał rady dobrze skontrować wrzutki grającego dziś na prawej stronie Raphaëla Varane’a i piłka prześlizgnęła się po jego głowie. W końcu dokładniej zaczął atakować Ajax, dobrą okazję miał Viktor Fischer, jednak jego mocny strzał niewiele minął okienko bramki gospodarzy. W 59. minucie już jednak szczęście było przy holenderskiej drużynie, a błąd Antonio Adána wykorzystał Derk Boerrigter. Holenderski napastnik miał jeszcze szansę 7 minut później, jednak jego strzał z rzutu wolnego pewnie wyłapał hiszpański bramkarz. Ajax poczuł się zdecydowanie pewniej na Santiago Bernabéu i w 67. minucie miał doskonałą okazję do zdobycia bramki kontaktowej, dobrej sytuacji sam na sam nie wykorzystał jednak Danny Hoesen. Holendrzy nadal atakowali i zagrażali bramce gospodarzy, jednak brakowało im skuteczności, a jak wiadomo niewykorzystane sytuacje się mszczą. W 88. minucie swoją drugą bramkę zdobył José Callejón i ustalił wynik meczu.

Ajax prowadził z Realem równoprawną grę jedynie przez około 30 minut drugiej połowy i przegrał w Madrycie z kretesem. Porażka jednak nie skończyła przygody Holendrów w europejskich pucharach. Przegrana Manchesteru City w Dortmundzie sprawiła, że podopieczni Franka de Boera zagrają wiosną w Lidze Europy.

Real Madryt – Ajax Amsterdam 4:1 (2:0). Bramki: Ronaldo 13’, Callejón 28’, Kaká 49’, Callejón 88’ – Boerrigter 59’.



Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Real Madryt, Ajax Amsterdam, Cristiano Ronaldo, Ricardo Kaka, Jose Callejon, Real Madryt - Ajax 2012-12-04

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź: Liverpool vs. Roma

    Dzisiaj na Anfield czeka nas pojedynek ekip, które w ubiegłym sezonie nie zakwalifikowały się Ligi Mistrzów. Co prawda rzymianie brali udział w rundzie barażowej, jednak awans ich kosztem wywalczyły „Smoki”. W bieżącej edycji najważniejszych rozgrywek europejskich obie ekipy nie zawodzą. „The Reds” jako jedyni nie zaznali goryczy porażki, natomiast „Wilki” potrafiły odwrócić losy rywalizacji na Camp Nou i wyeliminować faworyzowaną „Dumę Katalonii”. Z pewnością siła rażenia liverpoolczyków jest o wiele większa niż w przypadku rzymian, lecz dwumecz z ekipą Ernesto Valverde pokazał, że nie można zbyt wcześnie skreślać Edina Dżeko i spółki.

    czytaj więcej
  • Lista sędziów na najbliższe spotkania 1/2 finału Ligi Mistrzów

    Wiemy już, kto będzie odpowiadał za pilnowanie przestrzegania przepisów w obu meczach półfinałowych.

    czytaj więcej
  • Juan Jesus: Nie znaleźliśmy się w półfinale Ligi Mistrzów przez przypadek

    Juan Jesus i Jordan Henderson wypowiedzieli się na temat rywalizacji AS Romy i Liverpoolu w półfinale Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Emery: Jeszcze nie jesteśmy Bayernem czy Barceloną

    Paris Saint-Germain sięgnęło po swój piąty tytuł mistrza Francji w ostatnich sześciu sezonach. Jednak Unai Emery ostrzega, że to jeszcze za wcześnie, aby porównywać PSG z dominującymi w swoich ligach Bayernem czy Barceloną.

    czytaj więcej
  • Zidane: Bayern bez Vidala nadal będzie silnym rywalem

    Trener Realu Madryt Zinédine Zidane stwierdził, że Bayern Monachium nawet bez Arturo Vidala będzie niezwykle mocnym rywalem. Oba zespoły spotkają się w niebawem w dwumeczu Ligi Mistrzów, w którym stawką będzie awans do finału.

    czytaj więcej

Komentarze (15)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze