Jordi Alba chwali swoich byłych kolegów

Redakcja | 04.02.2013 10:17 | komentarzy: 3 | kategoria: News |

Obrońca Barcelony wystąpił we wczorajszym starciu „La Liga" przeciwko swojemu byłemu zespołowi i po meczu bardzo chwalił drużynę „Nietoperzy". Jordi Alba stwierdził, że remis był wynikiem zasłużonym dla obu hiszpańskich uczestników Ligi Mistrzów.

Valencia urwała wczorajszego wieczora punkty Barcelonie i przed własną publicznością zdołała zremisować z liderem hiszpańskiej tabeli. Spotkanie przypadło do gustu Jordiemu Albie, który po jego zakończeniu bardzo komplementował zespół z Estadio Mestalla i stwierdził, że takie remisowe rozstrzygnięcie, było w pełni sprawiedliwe patrząc na przebieg gry.

– To był bardzo wyrównany mecz i obydwie strony mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, gdyż obydwa zespoły potrafiły sobie stworzyć dogodne sytuacje – stwierdza na oficjalnej stronie internetowej katalońskiej drużyny Alba. – Byliśmy co prawda trochę zmęczeni poprzednim, wymagającym spotkaniem pucharowym, jednak nie jest tajemnicą, że Barca zawsze miała problemy na Mestalla. Valencia jest bardzo mocnym zespołem od kiedy do klubu przybył Ernesto Valverde i jestem przekonany, że będą się teraz pięli coraz wyżej w ligowej tabeli, aż do końca sezonu.

Jordi Alba przeniósł się do Barcelony przed rozpoczęciem bieżącego sezonu i na Camp Nou trafił właśnie z drużyny Valencii. Katalończycy zapłacili „Nietoperzom" 14 milionów euro za 23-letniego obrońcę, który ciągle bardzo dobrze wspomina swój czas spędzony na Estadio Mestalla.

– Bardzo się cieszę z czasu spędzonego w Valencii i mogę mówić o tym okresie wyłącznie w superlatywach – zaznacza reprezentant Hiszpanii. – Zauważyłem, że ciągle wielu fanom tutaj zależy na moim losie. Może nie wszystkim, ale każdą opinię z tego klubu zawsze będę szanował.

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Hiszpania, Valencia, Jordi Alba

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze