Reina: Nie mamy szans na równą grę z największymi

Redakcja | 05.02.2013 10:39 | komentarzy: 12 | kategoria: News |

Hiszpański bramkarz Liverpoolu jasno stwierdza, że jego zespół nie ma szans na włączenie się do walki o największe trofea w Anglii. Pepe Reina równie stanowczo podkreśla, że nie czuje się odpowiedzialny za taki stan rzeczy.

Kibicom „The Reds" z pewnością marzy się powrót do dawnych lat i walka ich zespołu o mistrzostwo Anglii lub chociaż zacięta rywalizacja Liverpoolu o miejsca dające możliwość gry w Lidze Mistrzów. Drużyna z miasta Beatlesów znajduje się obecnie na siódmym miejscu w tabeli Premiership i do liderującej czwórki traci 9 punktów. Jednak z żadnym z zespołów z tych pozycji nie odniosła satysfakcjonujących rezultatów, a Pepe Reina stwierdza, że wcale go to nie dziwi.

– Patrząc na City, United lub Chelsea widać jak wielka przepaść nas dzieli. Zarówno pod względem finansowym, jak i składu – stwierdza na łamach hiszpańskiej prasy Pepe Reina. – Nie bez powodu jesteśmy tyle punktów za tymi zespołami i nie jest to sprawa jednego, czy dwóch lepszych zawodników. Obecnie nie mamy szans na równą grę z największymi w Anglii.

Rezerwowy bramkarz reprezentacji Hiszpanii stanowczo również podkreśla, że niezadowalająca forma Liverpoolu nie jest wyłącznie jego winą. Stwierdza właściwie, że do swojej gry nie może mieć wielu zastrzeżeń.

– Wielu ludzi zarzuca mi, że rozgrywam słaby sezon. Jeśli jednak być uczciwym w tych osądach, to myślę, że miałem w jego trakcie zaledwie trzy słabe spotkania na samym początku – mówi hiszpański bramkarz. – Jestem w trakcie dziwnego sezonu, w którym straciłem wiele gier z powodów kontuzji. To najbardziej niepewny rok zarówno dla Liverpoolu, jak i samego mnie od kiedy dołączyłem do „The Reds". Przechodzimy obecnie okres transformacji i ludzie muszą być cierpliwi, gdyż wprowadzamy w życie nową filozofię naszej gry. To normalne, że zdarza się nam popełniać błędy.

Czytaj więcej o: Liverpool FC, Anglia, Jose Reina

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Genialna seria Porto brutalnie przerwana! Hattrick Mane

    Liverpool nie pozostawił żadnych złudzeń, kto jest drużyną zdecydowanie lepszą. Porto, mimo że chciało powalczyć chociaż na własnym stadionie, nie miało najmniejszych szans na nawiązanie rywalizacji. "The Reds" do zwycięstwa poprowadził Sadio Mane, który zanotował hattricka.

    czytaj więcej
  • Są składy!

    Trenerzy ogłosili, kto otrzyma szanse gry w podstawowym składzie. Dzisiaj czekają nas dwa pojedynki: Real vs. PSG i Porto vs. Liverpool.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Porto vs. Liverpool

    Po dużej dawce emocji we wtorkowy wieczór, z niecierpliwością czekamy na to co stanie się w środę. Tego dnia, wszystkie oczy będą zwrócone na Estadio Santiago Bernabeu, jednak nie można zapominać o równie ciekawie zapowiadającej się rywalizacji Porto z Liverpoolem. Tutaj faworyt jest jeden, lecz nie należy odbierać szans Portugalczykom już przed pierwszym gwizdkiem.

    czytaj więcej
  • Bajeczna asysta Firmino. Spokojne popołudnie Liverpoolu

    Klub z Anfield wykorzystał potknięcie Manchesteru United i zbliżył się do odwiecznego rywala w ligowej tabeli. Liverpool pewnie pokonał na wyjeździe Southampton 2:0 po golach Firmino i Salaha.

    czytaj więcej
  • Zimowe mercato: Porto vs. Liverpool

    FC Porto nie zrobiło niemal żadnych znaczących ruchów w zimowym oknie transferowym. Zdecydowanie bardziej aktywny był Liverpool, który sprowadził środkowego obrońcę, ale również pozwolił odejść swojej największej gwieździe.

    czytaj więcej

Komentarze (12)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze