City w półfinale, Tevez z hat-trickiem

Autor: Rafał Bedlewicz | 09.03.2013 20:17 | komentarzy: 10 | kategoria: Recenzja meczu |

Nie pomógł trening w ośrodku szkoleniowym Manchesteru United, nie pomogła gorąca przemowa Sir Alexa Fergusona. Ekipa Barnsley poległa na Etihad Stadium aż 5:0 nie stawiając podopiecznym Roberto Manciniego większego oporu na drodze do półfinału FA Cup. Dwie twarze zaprezentował Carlos Tevez.

Zgodnie z przewidywaniami spotkanie od początku kontrolowali gospodarze. 24. zespół Championship postawił na skomasowaną obronę, którą rozewrzeć udało się ,,Obywatelom’’ w 9. minucie, gdy po dośrodkowaniu Nasriego z lewej strony uderzał głową Džeko. Bośniak minimalnie chybił.

Żalu nie było, bo już w kolejnej akcji, po fatalnym nieutrzymaniu linii spalonego przez obronę gości, bramkę zaliczył Tevez.  Argentyńczyk dobił uderzenie Silvy, który trafił w słupek. Szkoleniowiec Barnsley mógł się tylko łapać za głowę, gdy w chwili podania Kolo Toure do Hiszpana, tego drugiego nie udało się utrzymać na ofsajdzie.

Podopieczni Keitha Hilla musieli porzucić zachowawczą grę w ofensywie, ale trafienie do siatki ekipy, która straciła w Premier League ledwie 24 bramki, łatwe nie jest. Zagrożenie więc w dalszym ciągu stwarzali głównie goście. W 20. minucie bliski efektownego dośrodkowania przewrotką był Silva, ale piłkę kopnął na tyle nieporadnie, że trafiła go w twarz.

Chwilę później po przewinieniu taktycznym żółtą kartkę obejrzał Yaya Toure. W 24. minucie z rzutu rożnego dogrywał Nasri, do piłki dopadł Džeko, ale tym razem zdołał ją uderzyć tylko karkiem – gola nie było. Rywale próbowali kontrataku, powiodłoby się, gdyby mieli tyle umiejętności, co determinacji. Lekcji wyprowadzania ataku udzielili im w minucie 27. gracze City. Szybko rozegrana piłka trafiła do Teveza, ten popędził prawą flanką i posłał wspaniałe poprzeczne podanie przez całe pole karne wprost na lewą nogę Kolarova – 2:0.

Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, kto wyjdzie z tego starcia zwycięsko, stracił je w 32. minucie. Po błyskotliwej akcji wspomnianego Kolarova i Silvy, futbolówkę dostał Tevez – okręciwszy się wokół jednego z obrońców znalazł się przed osamotnionym i zrozpaczonym bramkarzem gości, po czym bez problemu go pokonał. Festiwal strzelecki trwał w najlepsze, a fani Barnsley pozostali na trybunach chyba tylko po to, by przekonać się ile prawdy w legendarnej angielskiej ,,walce do samego końca’’.

37. minuta to kolejny strzał niezwykle aktywnego Teveza. Futbolówkę otrzymał od Silvy, zastawił się, obrócił i precyzyjnie strzelił, ale tym razem Steele był na posterunku. 28-letni Anglik miał dodatkową motywację, by pokazać się z dobrej strony – w latach 2002-2006 jego pracodawcą był Manchester United. Po dzisiejszym meczu Alex Ferguson zapewne sprzedaży bramkarza nie żałuje.

Z ekipy ,,Czerwonych Diabłów’’ jest natomiast wypożyczony Ryan Tunnicliffe, który w 42. minucie fatalnie stracił piłkę w środku pola – Džeko, Kolarov, Silva i Tevez popisali się jednak w kontrataku przesadną nonszalancją. Chwilę później sędzia zaprosił obie jedenastki – w jakże odmiennych nastrojach – do szatni. Biorąc po uwagę fakt, że goście nie oddali żadnego celnego strzału (przy siedmiu gospodarzy), przegrywają już 3:0 i nie dają fanom nadziei na lepszą grę, zapewne zakończyłby w tym momencie spotkanie, gdyby tylko przepisy mu na to pozwalały.

Nie trzeba było być trenerem, by przewidzieć, jak rozpocznie się druga odsłona. Podopieczni Keitha Hilla chcieli jak najprędzej zdobyć bramkę kontaktową, zaś mistrzowie Anglii przetrwać ich krótkotrwały – jak należało się spodziewać – napór. Skończyło się już w 48. minucie, gdy akcję Kolarova faulem musiał przerwać Tunnicliffe. Obejrzał za to żółtą kartkę. Chwilę później było już 4:0. Krótko rozegrany aut, drybling i dośrodkowanie Nasriego, płaskim strzałem zwieńczył – któżby inny – Carlos Tevez.

Goście odpowiedzieli dość nieporadnie wykonanym rzutem wolnym. W 58. minucie pierwszy raz poważnie zagrozili zastępującemu dziś Harta Costelowi Pantilimonowi  - z dystansu strzelał Mellis, który wcześniej zastąpił Polaka Tomasza Cywkę. Rumuński bramkarz z tym uderzeniem sobie poradził.

Trzy minuty później fenomenalny rajd środkiem boiska zaprezentował Tunnicliffe. Dopadł aż do pola bramkowego, ale posłał piłkę na tyle delikatnie, że bramkarz zdołał ją wybić. Dobitka Mellisa nie sprawiła mu już większych problemów. Odpowiedzią City mogła być bramka, Kolarov zwieńczył dobrą akcję dośrodkowaniem, ale przesadził nieco z jego wysokością.

Co nie udało się wtedy, udało się w 65. minucie. Akcja Teveza z Silvą, Hiszpan uderza, bramkarz odbija, Hiszpan powtarza, tym razem jest gol. Swoje były gracz Valencii zrobił, dlatego tuż po bramce został zmieniony przez Abdula Razaka. Ten zaraz po wejściu zaprezentował strzał, który pozostanie argumentem w ustach tych, którzy nie chcą go widzieć w pierwszym składzie – precyzyjnie wystawiona mu piłka przed polem karnym poszybowała kilka metrów obok słupka.

Scenariusz na resztę meczu wydawał się jasny – gospodarze będą dobijać rywala, który postara się o honorowe trafienie. Na kwadrans przed końcem, szczęścia z dystansu szukał Džeko – nie znalazł. Chwilę wcześniej murawę opuścił Tevez, by jednak nie pozostawić po sobie zbyt dobrego wrażenia, wykrzyczał w twarz Manciniemu swoje żale. Czego dotyczyły, dowiemy się zapewne po spotkaniu. Prawdopodobnie nie miał pretensji, że jest zmieniany, prosił o to bowiem wcześniej. Tak czy inaczej, po takich incydentach Alex Ferguson z pewnością dziękuje sobie, że nie zrobił wszystkiego, by zatrzymać Argentyńczyka na Old Trafford.

W 85. minucie fenomenalnie strzelał Milner, kopnięta z dystansu piłka trafiła jednak w słupek. Sędzia nie przedłużał męczarni drugoligowca i zakończył spotkanie tuż po upływie doliczonej minuty. City w półfinale FA Cup. Już jutro natomiast dowiemy się, czy do ekipy Manciniego dołączy Chelsea, czy też Manchester United. 

Manchester City – Barnsley FC 5:0 (3:0) Bramki: Tevez 11’, 31’, 50’, Kolarov 27’, Silva 65’

 

Czytaj więcej o: Anglia, Manchester City, Carlos Tevez, David Silva, Aleksandar Kolarov

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (10)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze