United wygrywa, van Persie strzela

Autor: Martyna Dębińska | 14.04.2013 17:02 | komentarzy: 8 | kategoria: Recenzja meczu |

Podopieczni Sir Alexa Fergusona nie mieli łatwego zadania ze swoimi rywalami. Ostatecznie jednak „Czerwone Diabły” zdołały strzelić dwie bramki i rozprawić się z gospodarzami. Sympatyków United może cieszyć również przełamanie Robina van Persiego.

Bardzo szybko przyjezdni wyszli na prowadzenie, już w 4. minucie Robin van Persie wykonywał rzut rożny, podczas dużego zamieszania w polu karnym Asmira Begovicia najpierw piłkę do siatki próbował skierować Phil Jones, ale nie udało mu się, dokonał tego natomiast Michael Carrick. Kilka minut potem swoją okazję miał Wayne Rooney, uderzając silnie z dystansu, lecz piłkę wybronił golkiper gospodarzy. W 20. minucie Robert Huth strzelał głową, jednak piłka minęła słupek bramki Davida de Gei. Sześć minut później Robin van Persie zauważył wysuniętego Begovicia i próbował go przelobować, niestety zupełnie nieudanie. Jeszcze w końcówce pierwszej części spotkania Wayne Rooney mógł podwyższyć prowadzenie uderzając z rzutu wolnego, ale po tym strzale piłka minęła minimalnie bramkę gospodarzy.

Po zmianie stron przełamać swój strzelecki impas próbował znów Robin van Persie, aczkolwiek jego uderzenie było niecelne. Następnie szansę na wyrównanie rezultatu spotkania miał Jonathan Walters, ale on także nie znalazł drogi do bramki. W 59. minucie uderzenia z dystansu próbował Charlie Adam, lecz było ono za lekkie i z łatwością poradził sobie z nim Davida de Gea. Już siedem minut potem arbiter Jonathan Moss zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego na rzecz Manchesteru United. To Robin van Persie był zahaczany, a w konsekwencji faulowany i to właśnie Holender podszedł do piłki. Udało mu się pewnie wykorzystać „jedenastkę”, a po strzeleniu gola podbiegł do Sir Alexa Fergusona dziękując mu za wiarę w piłkarza. Zaledwie chwilę po tej sytuacji sędzia niesłusznie nie podyktował rzutu karnego dla gospodarzy, bowiem w skutek poślizgnięcia faulował Nemanja Vidić. W 77. minucie na boisku pojawił się Michael Owen witany oklaskami przez kibiców „Czerwonych Diabłów”. Na pięć minut przed regulaminowym końcem meczu Ryan Colin Shotton starał się o kontaktową bramkę, bezskutecznie. Również uderzenie Glenna Whelana nie przyniosło żadnych korzyści.

Stoke City – Manchester United 0:2 (0:1). Bramki: Carrick 4', van Persie 66' - karny.

Czytaj więcej o: Manchester United, Anglia, Alex Ferguson, Robin van Persie, Michael Owen, Stoke City

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (8)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze