Manchester United odrabia straty i remisuje na Upton Park

Autor: Ewa Grodzka | 17.04.2013 22:39 | komentarzy: 8 | kategoria: Recenzja meczu |

W zaległym meczu rozgrywek Premier League, Manchester United zmierzył się na wyjeździe z West Ham United. Pojedynek na Upton Park zakończył się remisem 2:2. Mimo tego, że „Młoty” tego dnia były zespołem zdecydowanie lepszym, podopieczni Alexa Fergusona zdołali doprowadzić do wyrównania. Gola ze strony „Czerwonych Diabłów” zdobył Antonio Valencia oraz Robin van Persie.

Od pierwszych minut gospodarze intensywnie ruszyli do ataku. Groźnie pod bramką Davida de Geii zrobiło się w 5. minucie pojedynku. Wówczas Andy Carroll świetnie utrzymał się przy piłce w polu karnym United, po czym zagrał do Nolana. Pomocnik był jednak na pozycji spalonej. W 10. minucie z kolei, doskonałą okazję mógł mieć Robin van Persie. Holender dostał świetne podanie w pole karne od Rio Ferdinanda, jednak w ostatniej chwili został powstrzymany przez defensora rywala.

W 15. minucie, piłkę głową po rzucie rożnym wbić do siatki próbował Andy Carroll, ale futbolówka powędrowała tylko nad poprzeczką. Gospodarze nie mylili się za to dwie minuty później. Po błędzie piłkarzy Manchesteru United, rywale skonstruowali niebezpieczną kontrę. Piłka trafiła w pole karne, głową uderzył ją Andy Carroll. Akcję, również strzałem głową z bliskiej odległości, wykończył  Ricardo Vaz Te.

Pierwszą bardzo dobrą wymianę podań w polu karnym rywala piłkarze Manchesteru skonstruowali dopiero w 28. minucie meczu. Kagawa podał do Rooney’a, a ten zagrał za plecy rywali do zbiegającego Valencii. Niestety zabrakło dokładnego ostatniego podania.

Po pół godzinie gry było już 1:1. Wspaniałą akcję lewą flanką rozpoczęli goście. Najpierw Van Persie podał do Kagawy. Japończyk wyczekał do samego końca, po czym wystawił piłkę Valencii na 4. metr, ten dostawił tylko nogę i umieścił futbolówkę w siatce.

Na początku drugiej połowy „Czerwone Diabły” mogły wyjść na prowadzenie. Doskonałym podaniem po przekątnej popisał się Wayne Rooney, piłka trafiła do Robina van Persiego. Znajdujący się w polu karnym Holender odegrał do Phila Jonesa, Anglik jednak źle przyjął piłkę i nie zdołał wykończyć akcji. W 52. minucie bliski zdobycia gola był Andy Carroll. Anglik oddał niebezpieczny strzał z 30 metrów, piłka minimalnie minęła słupek bramki Davida de Geii.

Gospodarze znów zdominowali grę, zdecydowanie słabiej tego dnia dysponowany był Manchester United. Przewaga „Młotów” przyniosła efekt w 55. minucie pojedynku. Diamé prostym zwodem minął Rooney’a, po czym uderzył wspaniałą piłkę na długi słupek z narożnika boiska. De Gea był przysłonięty, a piłka mocno podkręcona, Hiszpan nie był w stanie zareagować.

W 62. minucie bliski gola wyrównującego był Wayne Rooney. Strzału Anglika nie zdołał obronić Jääskeläinen, ale futbolówkę z linii bramkowej wybił Gary O’Neil. Siedem minut później szansy swej nie wykorzystał Robin van Persie. Holender strzelał głową, wprawdzie z problemami, ale w efekcie skutecznie interweniował golkiper „Młotów”.

W 77. minucie było już 2:2. Kagawa uderzył świetnie z linii 16 metrów, piłka odbiła się od słupka. Z boku bramki na posterunku był Robin van Persie, który wbił futbolówkę pod poprzeczkę bramki Jääskeläinena.

Przewaga w tabeli  „Czerwonych Diabłów” nad Manchesterem City zmalała do 13 punktów. „The Citizens” równolegle wygrali bowiem z Wigan Athletic, za sprawą trafienia Carlosa Téveza.

West Ham United – Manchester United 2:2 (1:1) Bramki: Vaz Te 17’, Diamé 55’ – Valencia 31’, R.van Persie 77’.

Czytaj więcej o: Manchester United, Anglia, Antonio Valencia, Robin van Persie

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (8)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze