Hit dla Fenerbahçe, tytuł dla Galatasaray

Autor: Tomasz Delimat | 13.05.2013 10:25 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

Hit ligi tureckiej w przedostatniej kolejce sezonu nie miał już znaczenia dla układu tabeli. Prestiżowe zwycięstwo jest jednak dla Fenerbahçe otarciem łez za przegrany tytuł mistrzowski.

Kwestia mistrzowskiego tytułu przed tygodniem rozstrzygnęła się na korzyść Galatasaray, lecz piłkarze Fenerbahçe zamierzali popsuć święto odwiecznemu rywalowi i pokonać go przed własną publicznością. Na początku meczu to oni wyglądali lepiej – najlepszą sytuację zmarnował Moussa Sow. W 23. minucie prowadzenie objęli jednak goście. We własnym polu karnym ręką zagrał Gökhan Gönül, a z jedenastu metrów nie pomylił się Burak Yılmaz. Dla tureckiego snajpera był to gol numer 23 w obecnym sezonie ligowym i nikt nie odbierze mu już korony króla strzelców.

Po dziewięciu minutach było 1:1. Gönül zrehabilitował się posyłając perfekcyjne dośrodkowanie w pole karne, a głową do siatki trafił Pierre Webó. W 36. minucie zrobiło się natomiast 2:1 dla gospodarzy. Prostopadłym podaniem popisał się Emre Belözoğlu, Webó natomiast bez problemu przepchnął w polu karnym Emmanuela Eboue i skierował piłkę do siatki.

W przeciągu czterech minut gospodarze zdołali więc strzelić dwie bramki, a następnie próbowali pójść za ciosem. Przed przerwą wynik mógł podwyższyć Mehmet Topal, na początku drugiej połowy szansę na hat-tricka miał Webó, którego uderzenie z trudem wybronił Fernando Muslera. Bardzo bliski szczęścia był Sow, trafiając w słupek po bombie z dystansu. Dobitkę Dirka Kuyta Muslera w sobie tylko znany sposób zdołał sparować na rzut rożny.

Również Galatasaray walczyło o gola. Z przodu dwoili się i troili Didier Drogba i Burak – ten drugi przegrał pojedynek sam na sam z Volkanem Demirelem. Jak zwykle w derbach Stambułu, nie zabrakło też przepychanek. Nerwy puściły Volkanowi, który za przepychankę z Sabrim Sarıoğlu ukarany został czerwoną kartką. Sabri też został zresztą wyrzucony z boiska. W bramce Fenerbahçe na ostatnie minuty musiał stanąć pomocnik Mehmet Topal, ale nie został poddany poważnej próbie.

Po końcowym gwizdku piłkarze Galatasaray, choć przegrani, świętowali tytuł mistrzowski przed 50 tysiącami fanów Fenerbahçe na Şükrü Saraçoğlu. Powody do radości mieli jednak głównie gospodarze, którzy oprócz zwycięstwa w prestiżowych derbach praktycznie zapewnili sobie drugie miejsce w tabeli kosztem Besiktasu. Druga pozycja pozwala zaś na grę w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Fenerbahçe Stambuł – Galatasaray Stambuł 2:1 (2:1) Webó 32' i 36' – Burak Yılmaz 23'

Czytaj więcej o: Turcja, Fenerbahce Stambuł, Burak Yılmaz, Galatasaray Stambuł, Pierre Webo

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze