Dreszczowiec w Recife, Włochy pokonują Japonię

Autor: Tomasz Delimat | 20.06.2013 02:02 | komentarzy: 22 | kategoria: Recenzja meczu |

Rewelacyjne widowisko, wiele zwrotów sytuacji i grad goli widzieliśmy w spotkaniu Włochów z Japonią w ramach grupy B Pucharu Konfederacji. Ostatecznie na stadionie w Recife 4:3 zwyciężyli Europejczycy.

Mecz niespodziewanie rozpoczął się od przewagi Japończyków, którzy zaczęli spotkanie w dużo lepszym tempie i zamknęli Włochów na ich połowie. W 5. minucie głową z dobrej pozycji uderzał Ryoichi Maeda, ale na posterunku był Gianluigi Buffon. Golkiper „Squadra Azzurra" wybronił też strzał z dystansu Shinjiego Kagawy z 17. minuty. 3 minuty później musiał jednak skapitulować. Wszystko zaczęło się od błędu Mattii De Sciglio, po którym w pole karne wpadł Shinji Okazaki, a Buffon zatrzymał go zgodnie z przepisami. Sędzia podjął jednak niesłuszną decyzję i wskazał na jedenasty metr. Z niego nie pomylił się Keisuke Honda.

W 33. minucie zrobiło się 2:0 dla Azjatów. Tym razem do siatki trafił Kagawa, który otrzymał piłkę w polu karnym, obrócił się z nią i uderzył z półwoleja. Dopiero od tego momentu Włosi zaczęli istnieć na boisku. W 41. minucie kontaktowe trafienie zaliczył Daniele De Rossi, wykorzystując idealne dogranie z rzutu rożnego Andrei Pirlo. Tuż przed przerwą mógł być remis, ale Emmanuele Giaccherini trafił w słupek.

Na samym początku drugiej części Włosi nie tylko odrobili straty, ale zdołali wyjść na prowadzenie. W 50. minucie o piłkę powalczył Giaccherini, dograł ją do środka, a niefortunnie do własnej siatki trafił Atsuto Uchida. Chwilę później ręką w polu karnym zagrał Makoto Hasebe, a z jedenastu metrów nie pomylił się Mario Balotelli. Zrobiło się więc 3:2.

Japończycy nie załamali się jednak. W 69. minucie Okazaki strzałem głową doprowadził do wyrównania, a następnie Azjaci starali się pójść za ciosem. Bliski szczęścia był Honda, po którego indywidualnej akcji strzał obronił Buffon. W 77. minucie tuż obok słupka uderzył Hasebe. Kosmicznego wręcz pecha mieli natomiast Japończycy w 82. minucie – najpierw Okazaki trafił w słupek, a następnie dobitka głową Kagawy z bliskiej odległości zatrzymała się na poprzeczce.

Te niewykorzystane szanse zemściły się w 86. minucie, gdy Claudio Marchisio wyłożył piłkę Sebastianowi Giovinco, a ten dał Włochom wygraną 4:3. Pod koniec meczu Japończycy, obiektywnie zdecydowanie lepsi, raz jeszcze obili poprzeczkę. Choć więc należało im się zwycięstwo, nie zdobyli choćby punktu.

Przed ostatnią grupową kolejką wiadomo więc, że z grupy A wyjdą Brazylia i Włochy. Meksyk oraz Japonia jadą do domu.

Włochy – Japonia 4:3 (1:2) De Rossi 41', Uchida 50' samobójcza, Balotelli 52' z karnego, Giovinco 86' – Honda 21' z karnego, Kagawa 33', Okazaki 69'

Czytaj więcej o: Włochy, Shinji Kagawa, Keisuke Honda, Mario Balotelli, Sebastian Giovinco, Daniele De Rossi, Atsuto Uchida, Japonia, Puchar Konfederacji, Shinji Okazaki

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (22)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze