Real skromnie pokonuje PSG

Autor: Martyna Dębińska | 27.07.2013 22:03 | komentarzy: 5 | kategoria: Recenzja meczu |

Starcie między tymi gigantami mogło się podobać, choć padła tylko jedna bramka. Akcja za akcją, niekonwencjonalne zagrania i fantastyczne zwody - to wszystko mogliśmy obserwować w tym meczu.

Pierwszy zaatakował Real Madryt za sprawą łączonego z odejściem z klubu Fábio Coentrão. W swoim stylu ruszył na obieg z lewej strony, dostał świetne podanie od Isco i próbował dośrodkować, lecz piłka odbiła się od obrońcy rywali i Hiszpanie wywalczyli rzut rożny. W 15. minucie na bramkę uderzał Isco, niestety niecelnie. Kolejna sytuacja należała już do PSG, Ezequiel Lavezzi minimalnie przestrzelił. Swoją okazję mieli także Zlatan Ibrahimović, który niecelnie strzelał głową oraz Javier Pastore, który z kolei uderzał za lekko, a piłkę z łatwością złapał broniący dostępu do bramki „Królewskich” Diego López. W 23. minucie „Blancos” wyszli z kontrą, Mesut Özil podał do Karima Benzemy, ten zrobił krok w przód, czy zgubił obrońcę i z pierwszej piłki uderzył na bramkę. Opłaciło się, Francuz zdobył swojego pierwszego gola w trwającym okresie przygotowawczym. Chwilę później Özil wpadł z futbolówką w pole karne i przewrócił się, ale sędzia pozostał nie wzruszony i nie dał się nabrać.

W drużynie PSG poza Zlatanem Ibrahimoviciem mógł podobać się również Lucas Moura, który raz po raz zachwycał zgromadzonych na Ullevi w Göteborgu. Natomiast Ezequiel Lavezzi mimo znakomitych okazji nie mógł wstrzelić się w bramkę przeciwników. Najlepszą sytuację miał po podaniu głową Ibrahimovicia, które trafiło wprost pod nogi Argentyńczyka, ten próbował uderzać z pierwszej piłki, lecz nie trafił, a następnie piłka odbiła się od jego klatki piersiowej i opuściła boisko.

W końcowych minutach spotkania kolejną szansę na zdobycie gola miał Karim Benzema, który po odejściu Gonzalo Higuaína może być pewny miejsca w podstawowej jedenastce Realu. Świetną piłkę z lewego skrzydła dograł Fábio Coentrão, najpierw Sami Khedira próbował ją skierować do bramki głową, a za jego plecami czyhał właśnie Francuz, który uderzał minimalnie niecelnie.

Po wznowieniu spotkania najlepszą sytuację na podwyższenie prowadzenia miał Cristiano Ronaldo. W 53. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Ángel Di María, najwyżej do piłki wyskoczył Portugalczyk, ale bramkarz przeciwników zdołał popisać się refleksem i w porę wybić futbolówkę. Dobitka Ronaldo była już niecelna. 

Z dystansu ponownie próbował uderzać Ezequiel Lavezzi, jednak i tym razem nie przyniosło to korzyści. W drugiej części meczu jeszcze bardziej aktywny był Cristiano Ronaldo, który nękał co chwilę bramkarza PSG. Na murawie pojawił się Marco Verratti, który pokazał się z dobrej strony i tak po jego podaniu strzelał Lucas Moura, minimalnie chybił.

Jeszcze w doliczonym czasie gry Cristiano Ronaldo miał szansę na wpisanie się na listę strzelców po tym, jak wykonywał rzut wolny. Portugalczyk jednak tego nie dokonał, a arbiter postanowił zakończyć spotkanie.

Paris Saint-Germain – Real Madryt 0:1 (0:1). Bramki: Benzema 23'

PSG: Sirigu – Jallet (73' van der Wiel), Sakho (62' Thiago Silva), Alex, Maxwell – Motta, Matuidi (62' Verratti), Lucas Moura (73' Coman), Pastore – Lavezzi (62' Ongenda), Ibrahimović

Real: Diego López – Carvajal, Pepe, Nacho, Coentrão – Modrić (46' Casemiro), Khedira (77' Morata), Özil, Isco (46' Di María) – Ronaldo, Benzema (67' Kaka)

Czytaj więcej o: Karim Benzema, Zlatan Ibrahimović, Ezequiel Lavezzi, Fabio Coentrao, Mesut Ozil, Lucas Moura, Diego Lopez, Isco

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (5)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze