Liga Mistrzów: Uboga reprezentacja Polski

Autor: Tomasz Delimat | 30.08.2013 16:51 | komentarzy: 9 | kategoria: News |

Polskiego zespołu jak zwykle zabrakło w fazie grupowej Ligi Mistrzów, więc musimy zadowolić się tymi naszymi rodakami, którzy wystąpią w Champions League w barwach innych klubów. Tym razem nie jest ich zbyt wielu.

Łącznie w kadrach zespołów biorących udział w fazie grupowej znajduje się ośmiu naszych rodaków. Aż pięciu z nich zobaczymy w grupie F, w której los złączył Borussię Dortmund i londyński Arsenal. Trio z Borussii najprawdopodobniej będzie jednak niepełne – po operacji wciąż dochodzi do siebie Łukasz Piszczek i nie wiadomo, czy wróci do treningów jeszcze w tym roku. Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski powinni być istotnymi postaciami w niemieckim zespole.

Niemożliwe będzie tymczasem oglądanie dwóch Polaków naraz w barwach Arsenalu, gdyż obaj są bramkarzami. Na początku sezonu Wojciech Szczęsny wygrywa rywalizację z Łukaszem Fabiańskim, ale Arséne Wenger w ostatnich latach nie wahał się dokonywać zmian między słupkami. Dla nas najważniejsze jest to, że na Emirates Stadium raczej nie zawita nowy bramkarz, więc kwestię bluzy z numerem „1" rozstrzygną między sobą Polacy.

Minimalne szanse na grę ma niemal zapomniany już przez nas Łukasz Załuska. Ten golkiper przegrywa w Celticu Glasgow rywalizację z Fraserem Forsterem i stanąć między słupkami może tylko wtedy, jeżeli Anglik dozna jakiejś kontuzji bądź trener będzie chciał wystawić rezerwowy skład.

Dwaj nasi ostatni reprezentanci w Lidze Mistrzów są obrońcami. Co najbardziej istotne, obaj mają pewne miejsce w podstawowym składzie. W Bayerze Leverkusen na lewej obronie występuje Sebastian Boenisch i spisuje się znacznie lepiej, niż choćby na Euro 2012. Łukasz Szukała jest natomiast ostoją defensywy Steauy Bukareszt, o czym przekonali się już gracze Legii Warszawa.

Ilość Polaków w Champions League prawdopodobnie zamknie się więc na ośmiu. Prawdopodobnie, bo do poniedziałku włącznie otwarte jest okienko transferowe. Do Schalke 04 wciąż może trafić Waldemar Sobota, choć wiele wskazuje na to, że reprezentant Polski ostatecznie pozostanie w Śląsku. Ze Steauą łączony jest tymczasem Piotr Celeban, który miałby wypełnić lukę powstałą po odejściu Vlada Chirichesa do Tottenhamu. Celeban mógłby wówczas tworzyć duet środkowych obrońców z Szukałą.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Polska, Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, Jakub Błaszczykowski, Łukasz Fabiański, Sebastian Boenisch, Łukasz Załuska, Łukasz Szukała

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (9)

  • jastrzab123 Ćwierćfinalista
    Interesuje mnie moj klub ,a nie polacy grajacy w innych klubach !
  • JuveT Triumfator
    To się nie wypowiadaj, jak cie interesuje tylko twój klub :)
  • Cichyfx Legenda
    To idz na strone Bayernu i sobie czytaj newsy o swoim klubie.
  • JuveT Triumfator
    Niestety, to i tak mało 8 Polaków.. No cóż będę kibicował naszym o ile nie spotkają się z Juventusem.
  • macko2907 Legenda
    Nie ważne ilu, ważne jaki mają wpływ na grę swoich zespołów :)
  • seba5111998 Półfinalista
    Szkoda, że tak mało. Mam nadzieję, że za rok jakiś polski klub awansuje(najlepiej Lech, tylko nie Legia), a teraz będę za drużynami z Polakami w składzie(jeśli chodzi o Dortmund to będę neutralny) dopóki nie trafią na Bayern, najważniejszy jest FCB.
  • FCBandOL Półfinalista
    Mówiąc szczerz w ogóle mnie to nie obchodzi. I zależnie od tego w jakim klubie nasi rodacy grają to tak im życzę np. Polakom z BVB życzę niewyjścia z grupy... Liczę tylko na Polską kadrę i Polskie kluby, jakiś pojedyncze jednostki pracujące dla zagranicznego pracodawcy mnie nie obchodzą. Oczywiście kibicuję klubą zagranicznym(Barcelona,OL+Hiszpańskie kluby w pucharach) ale nie mają na to wpływu Polacy.
  • Cichyfx Legenda
    Mnie ciekawi transfer Celebana do Steua kto wie jesli by grali ze sobą razem w klubie czy nie byli rowniez podstawowymi stoperami naszej reprezentacji.
  • XavixD Legenda
    Mało reprezentantów, ale mogą się co niektórzy okazać kluczowymi graczami swoich zespołów.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.