Seria Bayernu przerwana, pięć goli w Monachium

Redakcja | 10.12.2013 22:40 | komentarzy: 86 | kategoria: Recenzja meczu |

Po emocjonującym spotkaniu Bayern Monachium przegrał na własnym stadionie z Manchester City, mimo że po 12 minutach prowadził 2:0. Dla Bawarczyków to pierwszy niewygrany mecz w LM od marcowego spotkania z Arsenalem.

Inicjatywa od samego początku dzisiejszego meczu należała do gospodarzy. Narastającą przewagę podopieczni Guardioli udokumentowali bramką już po 5 minutach, kiedy Müller otrzymał fantastyczną prostopadłą piłkę z własnej połowy boiska i pewnym strzałem nie dał szans Hartowi. Już po 12 minutach spotkania Bayern podwyższył swoje prowadzenie, a tym razem do siatki Anglików trafił Mario Götze.

I kiedy wydawało się, że mecz może zakończyć się pogromem, City powoli odzyskiwało animusz. Sygnał do ataku dał Navas, ale jego strzał pewnie obronił Neuer. Mecz, początkowo zdominowany przez Niemców, zaczął się wyrównywać. Jeszcze przed upływem pół godziny gry piłkę po świetnej asyście Milnera z najbliższej odległości do siatki wpakował David Silva. Dzięki zdobytej bramce piłkarze City poczuli, że ten mecz jeszcze nie jest przegrany i próbowali po raz kolejny zbliżyć się do pola karnego Bawarczyków. Bayern dopiero pod koniec pierwszej części gry odzyskał swój rytm gry i dwukrotnie zagroził bramce Harta. Pierw Götze zamiast od razu uderzyć z 12 metrów, pobiegł jeszcze w stronę bramki, przez co angielski bramkarz udanie skrócił kąt i obronił strzał. Chwilę później Demichelis w ostatniej chwili zablokował strzał Müllera.

I kiedy w drugiej połowie wydawało się, że Bayern powinien spokojnie dowieźć pierwsze miejsce w tabeli do końca meczu (City, aby przeskoczyć Bawarczyków, musiało przy tym wyniku wygrać co najmniej dwoma golami),  trzy minuty odmieniły obraz gry. Pierw, w 59. minucie faulowany w polu karnym przez Dantego został Milner, a jedenastkę na bramkę zamienił Kolarov. Chwilę później płaską piłkę z prawej strona pola karnego zagrał Navas, ta dotarła aż do ustawionego po lewej stronie szesnastki Milnera, a ten pięknym, technicznym strzałem wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

Przez ostatnie 30 minut gry dużo częściej przy piłce byli gospodarze, którzy jednak zamiast myśleć o strzeleniu bramki, robili wszystko, by kolejnej nie stracić. Ich starania mógł jeszcze zniweczyć Dante, który w fatalny sposób stracił piłkę na rzecz wprowadzonego nieco wcześniej Negredo, ale strzał Hiszpana z ostrego kąta obronił Hart.

Ostatecznie The Citizens niespodziewanie pokonali Bayern. Tym samym Anglicy przerwali monachijską passę 10 kolejnych zwycięstw z rzędu w Lidze Mistrzów. Ten wynik nie miał jednak większego wpływu na sytuację w tabeli grupy D. Pierwsze miejsce zajął Bayern, natomiast drugie, z taką samą ilością punktów, Manchester City.

Bayern Monachium – Manchester City 2:3 (2:1) Müller 5', Götze 12' - Silva 28', Kolarov 59' z karnego, Milner 62'

Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Anglia, Niemcy, Manchester City, David Silva, Mario Götze, Aleksandar Kolarov, Thomas Muller, James Milner, Bayern - Man. City 2013-12-10

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Co za końcówka w Stuttgarcie! Ulreich ratuje Bayern!

    Mistrz Niemiec nie zwalnia tempa. W meczu 17. kolejki niemieckiej 1.Bundesligi ofiarą „Bawarczyków” padła ekipa VfB Stuttgart, która w ostatniej minucie bliska była wyrównania. Dziś po niemiecku Ulreich znaczy bohater!

    czytaj więcej
  • „Lewandowski byłby dla Chelsea doskonałym wzmocnieniem”

    Były piłkarz Chelsea Ray Wilkins uważa, że Robert Lewandowski byłby dla „The Blues” świetnym wzmocnieniem w styczniu, choć wątpi, że taki transfer może zostać zrealizowany.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Man. City vs. Tottenham

    Tym razem błękitna lokomotywa zmierzy się z „Kogutami”, których w ostatnim czasie do zwycięstw prowadzi Heung-Min Son. Co ciekawe, lepszy bilans bezpośrednich starć mają londyńczycy, którzy w ubiegłym sezonie wygrali u siebie 2:0, by na Etihad Stadium zremisować 2:2. Czy zespół Josepa Guardioli dojedzie do następnej stacji w glorii chwały?

    czytaj więcej
  • Kahn: Żałuję, że nie przeszedłem do United

    Legendarny bramkarz Bayernu Monachium, Oliver Kahn przyznał, że żałuje faktu, iż nie przeniósł się do Manchesteru United. Alex Ferguson chciał go kupić w 2003 roku. Jednak Niemiec został i ustanowił rekord Bundesligi, w której zagrał 557 razy. Żaden bramkarz nie może pochwalić się takim wynikiem.

    czytaj więcej
  • Heynckess: Muszę oszczędzać Ribéry'ego

    Franck Ribéry wrócił do zdrowia po kontuzji więzadeł krzyżowych i zagrał w sobotę z Eintrachtem Frankfurt 67 minut oraz w środę z 1. FC Köln 73 minuty. Jednak władze Bayernu Monachium nie chcą za bardzo przemęczać 34-latka, aby uraz się jemu nie odnowił.

    czytaj więcej

Komentarze (86)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze