Galatasaray zwycięża w anormalnych warunkach, Juventus wyeliminowany!

Autor: Tomasz Delimat | 11.12.2013 15:24 | komentarzy: 76 | kategoria: Recenzja meczu |

Udało się dokończyć spotkanie Galatasaray Stambuł z Juventusem Turyn, przerwane wczoraj z powodu obfitych opadów śniegu. Choć długo zanosiło się na to, że w fatalnych warunkach atmosferycznych nie padną żadne gole, ostatecznie tego jedynego strzelili Turcy. Trafienie Wesleya Sneijdera z końcówki dało Galatasaray awans do 1/8 finału.

Rozegranie meczu o awans z grupy B zakłóciła we wtorek prawdziwa nawałnica śnieżna. Po około 31. minutach gry podjęto decyzję o przełożeniu spotkania na środę na godzinę 14:00 czasu środkowoeuropejskiego. Dopóki jednak piłkarze nie wyszli na plac gry, nie można było być pewnym, czy nie nastąpi kolejna zmiana terminu. Nad Stambułem wciąż gęsto padał śnieg, a murawa bardziej przypominała pole uprawne, niż boisko piłkarskie.

Mimo to punktualnie o 14:00 sędzia Pedro Proença wyprowadził piłkarzy – z obu stron dokładnie tych samych, którzy wyszli od pierwszej minuty wczoraj – na murawę zapełnionej tym razem tylko do połowy Türk Telekom Arena. Mecz został wznowiony rzutem sędziowskim od 31. minuty i już po chwili stało się jasne, że o jego losach będzie decydował głównie przypadek. Piłka co chwilę zatrzymywała się piłkarzom pod nogami, grzęzła w błocie i tylko niektóre sektory boiska pozwalały na normalną wymianę futbolówki.

W dogranych czternastu minutach pierwszej połowy nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Zawodnicy bardziej skupiali się na tym, by nie stracić żadnego przypadkowego gola, niż walczyli o tworzenie klarownych sytuacji. Do przerwy utrzymał się więc rezultat bezbramkowy. Satysfakcjonował on jednak tylko Juventus – przypomnijmy, że Galatasaray do awansu potrzebna była wygrana.

W drugiej części z minuty na minutę piłkarze wyglądali na coraz lepiej przystosowanych do fatalnych warunków i choć w dalszym ciągu dominowały zagrania przypadkowe, raz na jakiś czas dochodziło też do składnych akcji. Taką przeprowadzili gospodarze w 57. minucie, gdy Didier Drogba zszedł do środka i oddał bardzo mocny, płaski strzał, ale od utraty gola uchroniła Juventus znakomita interwencja Gianluigiego Buffona.

W 79. minucie groźnie zaatakował Juventus, lecz uderzenie Claudio Marchisio wyłapał Fernando Muslera. Chwilę później urugwajski golkiper wygrał pojedynek z szarżującym Fernando Llorente. W 85. minucie stadion w Stambule oszalał natomiast z radości. Po zagraniu z głębi pola Umuta Buluta piłkę głową zgrał wówczas Drogba, a w polu karnym znalazł się Wesley Sneijder, który skorzystał z biernej postawy Leonardo Bonucciego i uderzył w długi róg do siatki.

Kilka minut było zbyt krótkim okresem, by Juventus wyrównał w tak ciężkich warunkach. Wprowadzenie Quagliarelli czy Giovinco niczego nie mogło już zmienić. Galatasaray utrzymał prowadzenie do końcowego gwizdka i dzięki wygranej 1:0 awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów! Juventus musi natomiast zadowolić się Ligą Europy, co jest dla tego klubu prawdziwym dramatem.

Galatasaray Stambuł – Juventus Turyn 1:0 (0:0) Sneijder 85'

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Juventus Turyn, Włochy, Turcja, Wesley Sneijder, Galatasaray Stambuł, Galatasaray - Juventus 2013-12-11

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (76)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze