Capital One Cup: Pewny awans Manchesteru City, Chelsea odpada po dogrywce

Autor: Ewa Grodzka | 17.12.2013 23:28 | komentarzy: 9 | kategoria: Recenzja meczu |

W ćwierćfinale Pucharu Ligi Angielskiej Manchester City mierzył się z występującym w Championship Leicester City, a londyńską Chelsea podejmował Sunderland. W pierwszym z tych spotkań obyło się bez niespodzianek, podopieczni Manuela Pellegriniego gładko wygrali z niżej notowanym rywalem 3:1. Z kolei „The Blues” niespodziewanie przegrali, do rozstrzygnięcia tego meczu potrzebna była dogrywka.

Na gole w Leicester nie trzeba było długo czekać, już w 8. minucie wynik spotkania otworzył Aleksandar Kolarov. Serb idealnie przymierzył z rzutu wolnego i trafił w okienko bramki Schmeichela. Różnica poziomów między drużynami dawała się we znaki, gospodarze mieli spory problem z wyjściem z własnej połowy. Piłkarze Leicester próbowali ataku pozycyjnego, robili to jednak dość nieporadnie.

Wynik podwyższyć mógł w 24. minucie spotkania Edin Džeko, ale doskonałą interwencją popisał się Kasper Schmeichel. Następnie znów świetnie z dystansu uderzał Kolarov, ale duński golkiper zdołał wypiąstkować piłkę na rzut rożny. Goście podwyższyli prowadzenie kilka minut przed przerwą, Milner idealnie zagrał z lewego skrzydła, a Edin Džeko mocnym strzałem głową pokonał bramkarza Leicester.

Dominacja Manchesteru City również była widoczna w drugiej połowie, efektem był kolejny gol. Edin Džeko dostał idealną piłkę od Milnera i mocnym strzałem z kilkunastu metrów podwyższył prowadzenie gości. Piłkarze Leicester zdobyli trafienie honorowe w 77. minucie pojedynku. Konchesky pobiegł z piłką lewym skrzydłem i podał do Lloyda Dyera, który mocnym strzałem nie dał żadnych szans Hartowi. Tym samym obyło się bez niespodzianek i zgodnie z przewidywaniami, ekipa Manchesteru City awansowała do półfinału Pucharu Ligi Angielskiej.

 Leicester City – Manchester City 1:3 (0:2) Dyer 77’- Kolarov 8’, Džeko 40’, 53’   

 W pojedynku na Stadionie Światła, goli w pierwszej połowie nie uświadczyliśmy. Spotkanie było jednak niezwykle żywe i toczyło się w dobrym tempie. Więcej szans mieli wprawdzie goście, jednak piłkarze Sunderlandu nie odstawali od faworyzowanego rywala i również co raz starali się konstruować atak.

„The Blues” wzięli się do roboty i już na początku drugiej połowy wynik spotkania otworzył Frank Lampard. Anglik dostał podanie od Azpilicuety i choć był naciskany przez Cattermole'a, zdołał zapakować piłkę do bramki. Fantastycznej okazji na podwyższenie wyniku nie wykorzystał Samuel Eto’o kilkanaście minut później. Znalazł się on sam przed golkiperem gospodarzy, ale uderzył minimalnie obok prawego słupka.

Gospodarze nie poddawali się i doprowadzili do wyrównania w 88. minucie spotkania, gola zdobył Fabio Borini. Włoch mógł dać jeszcze swojej drużynie prowadzenie, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez Cahilla. Regulaminowy czas minął, potrzebna była dogrywka.

W pierwszej połowie dogrywki więcej okazji strzeleckich mieli podopieczni José Mourinho, ale w efekcie ich dominacja nie przełożyła się na wynik bramkowy. W drugiej części dwie doskonałe okazje mieli natomiast gospodarze, ale sytuację w obu przypadkach uratował Mark Schwarzer. Piłkarze Sunderlandu w ostatnim fragmencie dogrywki zdominowali rywala i zdobyli upragnionego gola. Borini odegrał do Ki Sung-Yuenga, ten świetnie zwiódł obrońcę i precyzyjnym uderzeniem umieścił futbolówkę w lewym rogu bramki.

 Sunderland – Chelsea 2:1 (0:0) Borini 88’, Ki Sung-Yueng 119’ – Lampard 46’

Czytaj więcej o: Chelsea FC, Anglia, Manchester City, Frank Lampard, Aleksandar Kolarov, Edin Dzeko, Capital One Cup

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (9)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze