Bayern został Klubowym Mistrzem Świata

Autor: Tomasz Delimat | 21.12.2013 22:28 | komentarzy: 50 | kategoria: Recenzja meczu |

Nie było niespodzianki w finale Klubowych Mistrzostw Świata. Z turnieju rozgrywanego w Maroku trofeum przywiózł Bayern Monachium, który pewnie pokonał Raję Casablanca 2:0, strzelając oba gole w pierwszej połowie.

Raja, reprezentant gospodarza turnieju, dostała się do finału niespodziewanie. O ile zwycięstwa nad Auckland City czy meksykańskim Monterrey do sensacyjnych nie należały, o tyle pokonanie w półfinale Atletico Mineiro, klubu, w którym występuje słynny Ronaldinho, stanowiło już nie lada wyczyn. Bayern musiał rozegrać tylko jeden mecz i pewnie pokonał chińskie Guangzhou Evergrande 3:0.

W porównaniu do starcia z Guangzhou, trener Josep Guardiola dokonał w swoim składzie trzech zmian: za Daniela van Buytena wystąpił Dante, Mario Götze zastąpił Xherdan Shaqiri, a Mario Mandzukić zasiadł na ławce rezerwowych kosztem Thomasa Müllera. Od początku było widać, że Bayern po prostu musi ten mecz wygrać. Zespół z Monachium nieustannie wręcz bawił się piłką, a już w 7. minucie objął prowadzenie – Jerome Boateng zgrał wówczas piłkę głową do Dantego, a ten wykorzystał źle zastawioną przez obrońców rywala pułapkę ofsajdową i ze spokojem skierował futbolówkę do siatki.

Kolejne minuty to następne sytuacje podbramkowe dla gospodarzy. W 19. minucie bramkarz z trudem poradził sobie z uderzeniem Davida Alaby, ale 180 sekund później był już bezradny, gdy Alaba wycofał do Thiago, a ten strzelił precyzyjnie zza pola karnego. Przed przerwą podwyższyć wynik mogli jeszcze Shaqiri oraz ponownie Dante. W 40. minucie bliscy złapania kontaktu byli natomiast Marokańczycy – Neuer wybił wówczas piłkę prosto pod nogi Chema Chtibiego, ten postanowił oddać natychmiastowy strzał, lecz pomylił się o centymetry.

Bayern utrzymał więc prowadzenie 2:0 do przerwy, a po wznowieniu gry nie forsował już tempa. Gra mistrzów Niemiec w drugiej połowie nie była tak składna, więc i sytuacji podbramkowych brakowało. Najlepsza zmarnował w 62. minucie Shaqiri, który z bliskiej odległości trafił w poprzeczkę.

Raja mogła, a nawet powinna zapewnić Bayernowi nerwową końcówkę w 84. minucie – strzał Vianneya Madibe wybronił jednak Neuer, a dobijający z kilku metrów do praktycznie pustej bramki Mohsine Moutouali fatalnie się pomylił. Choć więc monachijczycy w drugiej części nie zachwycili swoją grą, spokojnie sięgnęli po trofeum.

Bayern Monachium – Raja Casablanca 2:0 (2:0) Dante 7', Thiago 22'

Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Niemcy, Thiago Alcantara, Dante, Klubowe Mistrzostwa Świata

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (50)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze