Pięć goli na Liberty Stadium, City wygrywa piąty mecz z rzędu

Autor: Ewa Grodzka | 01.01.2014 15:38 | komentarzy: 10 | kategoria: Recenzja meczu |

W pierwszym noworocznym meczu Premier League, Manchester City mierzył się na wyjeździe ze Swansea. Emocjonujący pojedynek na Liberty Stadium zakończył się zwycięstwem „The Citizens” 3:2. Gole zdobywał Fernandinho, Yaya Touré oraz Aleksandar Kolarov.

Na bramkę rywala już w 3. minucie zza pola karnego strzelał Edin Džeko, ale piłka minęła prawy słupek. W odpowiedzi, groźnym uderzeniem Joe Harta pokonać próbował Wilfried Bony, jednak minimalnie chybił. Dłużej przy piłce utrzymywała się drużyna gości, starając się co raz konstruować groźny atak pozycyjny. Efektem był gol w 13. minucie spotkania. Po sporym zamieszaniu pod bramką gospodarzy, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka przypadkowo trafia do Fernandinho, ten mocnym uderzeniem pokonał Tremmela.

Dziesięć minut później składną akcję stworzyli sobie gospodarze, mocny strzał oddał Shelvey, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. W kolejnej akcji świetną kontrę przeprowadzili piłkarze Swansea. De Guzmán wyszedł sam na sam, ale dobrze interweniował Joe Hart. Bramce Tremmela zagroził znów Džeko po pół godzinie gry. Futbolówka po jego strzale musnęła jednak Chico i wyszła poza boisko. W końcówce pierwszej połowy częściej do głosu dochodziły „Łabędzie”, przełożyło się to na zmianę wyniku w doliczonym czasie gry. Po dokładnym dośrodkowaniu w pole karne De Guzmána, gola głową zdobył Wilfried Bony.

Podopieczni Manuela Pellegriniego od początku drugiej połowy próbowali objąć prowadzenie. Po ogromnym zamieszaniu pod bramką gospodarzy Negredo próbował umieścić piłkę w pustej bramce, ale z interwencją szczęśliwie zdążył Tremmel. Niemiecki golkiper był za to bezradny wobec strzału z dystansu Touré po godzinie gry. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od nogi jednego z defensorów Swansea, co całkowicie zmyliło bramkarza gospodarzy.  

Tremmel po raz kolejny wyjmował piłkę z siatki w 66. minucie spotkania, wówczas indywidualną akcję doskonale wykończył Kolarov. Serb przebiegł z piłką większą część boiska, minął kilku obrońców, po czym oddał mocny strzał z dystansu. Futbolówka po rykoszecie wpadła do bramki „Łabędzi”. W kolejnej fazie pojedynku gola kontaktowego próbowali zdobyć gospodarze, zintensyfikowali więc swój atak. Kolejną szansę w tym meczu miał Bony, ale z jego mocnym strzałem poradził sobie Joe Hart. Angielski golkiper skapitulował za to przy golu Bony’ego z dystansu już w doliczonym czasie gry.  

Manchester City przynajmniej na dwie godziny wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli Premier League. Odpowiedzieć będzie mógł Arsenal, który dziś zmierzy się z Cardiff City.

Swansea City – Manchester City 2:3 (1:1) Bony 45’+2, 90’+1 – Fernandinho 13’, Touré 58’, Kolarov 66’   

Czytaj więcej o: Anglia, Manchester City, Yaya Toure, Aleksandar Kolarov, Fernandinho

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (10)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze