Bayern wygrywa rzutem na taśmę, Thiago bohaterem

Autor: Martyna Dębińska | 29.01.2014 22:15 | komentarzy: 12 | kategoria: Recenzja meczu |

VfB Stuttgart, znajdujący się obecnie w środku tabeli ligi niemieckiej, stworzył niemały problem gościom z Monachium. To właśnie gospodarze jako pierwsi zdobyli bramkę, ale podopieczni Guardioli walczyli do końca, co się opłaciło, bowiem zgarnęli kolejne trzy punkty.

W spotkaniu na Mercedes-Benz Arena, okazji do zdobycia gola nie brakowało. Był to niezwykle emocjonujący mecz, obfitujący w swojego rodzaju dramaturgię. Pachniało w powietrzu sensacją, ponieważ długo prowadzili gospodarze, a następnie do końcowych minut utrzymywał się remis. W doliczonym czasie gry, szczęście uśmiechnęło się do przyjezdnych, sprowadzony latem z FC Barcelony, Thiago Alcântara strzelił bramkę, która dała Bayernowi kolejne, piętnaste już zwycięstwo w obecnym sezonie.

Gospodarze rozpoczęli mecz bez żadnych kompleksów. To właśnie Stuttgart jako pierwszy stworzył sobie dogodne sytuacje, które mogły zakończyć się otworzeniem wyniku. Stało się to jednak dopiero w 29. minucie, kiedy to Vedad Ibišević zdecydował się na uderzenie z małej odległości. Opłaciło się, piłka wylądowała w siatce.

Wszyscy spodziewali się szybkiej odpowiedzi Bayernu, ale tak się nie stało. Oczywiście goście próbowali zaatakować, okazję na wyrównanie miał Thiago Alcântara, który uderzał z dystansu, ale Sven Ulreich nie dał się pokonać i wybił piłkę na rzut rożny.

Zaraz po wznowieniu gry „Die Roten” mogli podwyższyć prowadzenie, a o drugą bramkę w tym meczu mógł pokusić się Vedad Ibišević. Bośniak dostał dobre podanie, którego jednak nie wykorzystał, ponieważ jego strzał był niecelny.

W 55. minucie znów było gorąco pod bramką Manuela Neuera, w ostatniej chwili piłkę z linii bramkowej wybił Dante. Widząc nieporadność swoich zawodników, po godzinie gry, Pep Guardiola postanowił dokonać dwóch zmian. Wpuścił na murawę Mario Mandžukicia oraz Claudio Pizarro. Jak się później okazało, Hiszpan wiedział, co robi.

Od tej pory obraz gry się zmienił, „Bawarczycy” przycisnęli swoich rywali, stwarzali sobie groźne sytuacje, lecz albo brakowało dokładności, albo na wysokości zadania stawał Sven Ulreich, popisując się udanymi interwencjami. Na czternaście minut przed regulaminowym końcem spotkania, wreszcie Bayernowi udało się przełamać. Thiago Alcântara zagrał w pole karne, a tam najwyżej wyskoczył Claudio Pizarro, który uderzeniem głową skierował piłkę do siatki.

Już w doliczonym czasie gry, Rafinha posłał podanie do Thiago Alcântary, a ten precyzyjnie uderzył, nie dając szans na obronę Svenowi Ulreichowi.

VfB Stuttgart – Bayern Monachium 1:2 (1:0) Ibišević 29' – Pizarro 76', Alcântara 90+3'

Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Niemcy, Thiago Alcantara, Claudio Pizarro, VfB Stuttgart

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (12)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze