Lahm: Arsenal walczy o mistrzostwo Anglii, to nie przypadek

Autor: Ewa Grodzka | 19.02.2014 15:51 | komentarzy: 5 | kategoria: News |

Bayern Monachium i Arsenal będą rywalizować w 1/8 finału Ligi Mistrzów drugi sezon z rzędu. Na temat środowego rywala wypowiedział się kapitan ekipy Pepa Guardioli, Philipp Lahm.

– Największe zagrożenie, jakie mogło nas spotkać, to konieczność rywalizowania z Arsenalem już na tym etapie rozgrywek. Walczą o mistrzostwo Anglii, co nie jest przypadkiem. Poza tym, mają bardziej wyrównany skład i są znacznie silniejsi niż przed rokiem – przyznał defensor Bayernu.

– To trudny przeciwnik, a w dwumeczu pomiędzy dwiema tak silnymi drużynami wszystko może się zdarzyć. Śledzę poczynania zawodników Arsenalu w tym sezonie bardziej szczegółowo niż wcześniej i jestem pod wrażeniem ich gry – dodał Niemiec.

– Są mocni zarówno taktycznie, jak i technicznie. Lubią operować piłką i posiadają wielkie indywidualności. Szczególnie musimy uważać na Mesuta Özila, gdyż jest on bardzo inteligentnym graczem. Nawet gdy nie rozgrywa najlepszego meczu, istnieje ryzyko, że jednym podaniem przesądzi o losach spotkania – zakończył Lahm.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Arsenal FC, Bayern Monachium, Philipp Lahm, Arsenal - Bayern 2014-02-19

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Bayern przegrywa ligową batalię u siebie

    Bayern Monachium nie potrafił wygrać trzech kolejnych spotkań z rzędu. Najpierw zremisował z Augsburgiem 1:1, z którym dzisiaj Borussia Dortmund wygrała po dramatycznej końcówce 4:3, później Hertha BSC ograła „Bawarczyków” 2:0 po golach Vedada Ibisevicia oraz byłego legionisty, Ondreja Dudy. Przyszła pora na Ligę Mistrzów, gdzie Bayern zremisował u siebie z Ajaksem 1:1. Dzisiaj na Allianz Arena przyszło się im mierzyć z Borussią Mönchengladbach. Wcześniej hat-tricka skompletował Paco Alcácer z Borussii Dortmund, więc Robert Lewandowski musiał go gonić.

    czytaj więcej
  • Napoli wyszarpało zwycięstwo w ostatnich minutach spotkania!

    Z pewnością nikt nie spodziewał się, że goście słynący z futbolu ofensywnego powalczą dziś tylko o jedno „oczko”, za co zostali ukarani.

    czytaj więcej
  • McKennie bohaterem „Czeladników”; Lokomotiw nadal bez punktów!

    W swoim drugim spotkaniu grupowym „Królewsko-Niebiescy” długo nie potrafili znaleźć drogi do bramki Guilherme. Ta sztuka udała im się na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, co oznaczało zwycięstwo.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy B: PSV vs Inter, Tottenham vs Barcelona

    Hitowo zapowiada się starcie „Kogutów” z „Dumą Katalonii”. Różnica między tymi zespołami jest taka, że goście w ubiegłej kolejce wygrali, zaś gospodarze stracili kluczowego gola w ostatnich sekundach i obecnie mają zerowy dorobek punktowym. W innym spotkaniu tej grupy mistrzowie Holandii podejmą powracający do Ligi Mistrzów po kilku latach nieobecności zespół „Nerazzurrich”.

    czytaj więcej
  • Łużniki wyssały kreatywność z piłkarzy Realu. „Konie” pokonały obrońcę trofeum!

    Nie takiej gry w wykonaniu „Królewskich” spodziewali się kibice madryckiej drużyny. Piłkarze Realu zawiedli na całej linii. Natomiast CSKA Moskwa szybko strzeliło gola i nie oddało prowadzenia już do końca spotkania.

    czytaj więcej

Komentarze (5)

  • Krystian5594 Ćwierćfinalista
    Ozila nie musi sprawdzać, bo wie o nim najwięcej z kadry Arsenalu bo gra z nim w kadrze Niemieckiej. Arsenal może i jest mocniejszy - nie tylko przez Mesuta - ale ma też jedną najgorszą bolączkę tego sezonu - brak Ramseya w wyjściowej 11-stce, który leczy już drugą z kolei poważną kontuzję i na ten ani kolejny mecz w LM z Bayernem nie przyjdzie mu zagrać. Z kolei podopieczni Pepa Guardioli też mają mały kryzys - kontuzjowany a raczej już po ciężkiej operacji Ribery, który też nie zagra prawdopodobnie w dwumeczu z Arsenalem. Według mnie szanse są mniej więcej wyrównane ale wszystko zależy od przygotowania fizycznego i głównie mentalnego, bo to także jest ważne w spotkaniu. Bawarczycy jadą w gości do Londynu i o tym też nie powinniśmy zapominać, chociaż już tam byli, to nie warto być przekonanym, że będą w 100 % odporni psychicznie na presję wywołaną przez kibiców Kanonierów. Ja obstawiam skromne 2:1 dla The Gunners, ale nie mówię że będzie łatwo. Będzie to na pewno tak samo emocjonujący mecz jak wczorajszy City z Barcą - może nawet i lepszy. Fajnie też że TVP będzie emitowało transmisję z meczu o 20.25, więc nie będzie trzeba się martwić o zacinające się transmisje online :)
  • kubagodlewski6 Zwycięzca grupy
    Coś mi się wydaje, że po tym meczu Arsenal nie będzie miał po co jechać do Monachium.
  • ToporekPL Półfinalista
    I znów przez przypadek dodałem komentarz jako odpowiedź, z góry przepraszam ;)
    Mam nadzieję, że Arsenalowi uda się wygrać ten dwumecz. Znając życie będzie cholernie dużo emocji, pewnie i też tych negatywnych, bo jesteśmy tylko ludźmi :P
  • zamoy222 Triumfator
    Oglądałem w tym sezonie kilka meczy Arsenalu i mam mieszane uczucia. Kanonierzy będą musieli grać przeciwko Bayernowi "na partyzanta" i każdą przejętą piłkę szanować jak złoto. Monachijczycy będą odcinać ich od gry, przeważając w prawie każdym aspekcie. Arsenal musiałby od początku grać bardzo zadziornie i pewnie jak powiedzmy w Dortmundzie z BVB, kiedy to gospodarze mieli więcej szans, ale goście byli skuteczniejsi.
  • macko2907 Legenda
    Arsenal w LM przyzwyczaił mnie do tego, że najlepiej gra w momencie kiedy czuje nóż na gardle. Jeśli tylko Kanonierzy zagrają tak samo już pierwszym spotkaniu to nie skreślałbym ich szans na awans :)

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.