Manchester nie zachwyca, ale wywozi trzy punkty z The Hawthorns

Autor: Ewa Grodzka | 08.03.2014 15:37 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

W 29. kolejce Premier League, Manchester United mierzył się na wyjeździe z West Bromwich Albion. Pojedynek „Czerwonych Diabłów” z 17. siłą ligi angielskiej zakończył się zwycięstwem podopiecznych Davida Moyesa 3:0. Udany powrót po kontuzji zaliczył strzelec pierwszego gola, Phil Jones. Swoje trafienie dołożył też Wayne Rooney oraz Danny Welbeck.

 Bez kompleksów przystąpili do tego spotkania gospodarze. „Czerwone Diabły” wcale nie górowały nad dużo niżej notowanym rywalem, a sytuacji bramkowych w pierwszej fazie pojedynku było jak na lekarstwo. Groźnie w 11. minucie spotkania zaatakował za to Victor Anichebe. Nigeryjczyk ruszył na bramkę De Gei, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez dwóch defensorów United.

Po kwadransie gry kilkukrotnie bramkę Fostera zaatakowali goście, szczególnie groźnie było przy strzale Fellainiego. Strzał Belga próbował wybijać Reid, zapachniało trafieniem samobójczym, futbolówkę już z linii bramkowej wybił jednak Mulumbu.

Bardzo groźnie zaatakowali gospodarze po pół godzinie gry, ale na posterunku był De Gea. Następnie, po świetnym rozegraniu Januzaja, głową uderzał Rafael, rewelacyjnie piłkę na poprzeczkę przeniósł jednak Foster. Wynik spotkania otworzył w 34. minucie, wracający po kontuzji Phil Jones. Rzut wolny wykonywał Robin van Persie, Anglik wyskoczył najwyżej w polu karnym i wbił piłkę głową do siatki obok bezradnego Fostera.

Bliski gola wyrównującego był Claudio Yacob chwilę później. Argentyńczyk próbował przedłużyć wrzutkę Olssona, piłka otarła się o poprzeczkę. W 41. minucie bardzo groźnie uderzał natomiast Anichebe, ale trafił minimalnie obok słupka. Tuż przed końcem pierwszej połowy, Ben Foster interweniował ręką poza polem karnym, arbiter nie dostrzegł jednak przewinienia bramkarza West Bromwich i nie zareagował.  

Mecz popsuł się w drugiej połowie. Zamiast ciekawych sytuacji bramkowych oglądaliśmy faule i kontrowersyjne decyzje sędziowskie. Piłkarze West Bromwich byli bliscy wyrównania w 57. minucie spotkania. Doskonale uderzał Anichebe, praktycznie stuprocentową okazję Nigeryjczyka powstrzymał jednak Mata.  

Podopieczni Moyesa nie zachwycali, ale zdołali podwyższyć prowadzenie w 65. minucie pojedynku. Niepilnowany Wayne Rooney wykończył głową wrzutkę z prawego skrzydła w pole karne Rafaela. Bliski gola kontaktowego był w 78. minucie Gera, ale doskonale interweniował hiszpański golkiper United. Siedem minut przed końcem było już 3:0 dla United. Welbecka kapitalnie uruchomił Rooney, ten zgubił obrońcę i strzałem na dłuższy słupek pewnie pokonał Fostera.

West Bromwich Albion – Manchester United 0:3 (0:1) Jones 34’, Rooney 65’, Welbeck 83’   

Czytaj więcej o: Manchester United, Anglia, Wayne Rooney, Danny Welbeck, Phil Jones

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze