Wypowiedzi po meczu na Santiago Bernabéu

Autor: Martyna Dębińska | 03.04.2014 00:33 | komentarzy: 5 | kategoria: News |

Real Madryt pewnie pokonał składającą się w większości z graczy rezerwowych Borussię Dortmund. Mimo to wszystko jest jeszcze możliwe i rewanż zapowiada się interesująco, o czym przekonują piłkarze obu drużyn.

Carlo Ancelotti: Ten mecz był trudny, ale jestem zadowolony z postawy moich zawodników i z rezultatu. Zaczęliśmy dobrze, aby w drugiej połowie nieco zatracić rytm. Czeka nas jeszcze rewanż, a Borussia już pokazała, jaka jest groźna, zwłaszcza w kontrataku. Jeśli chodzi o sytuację Cristiano Ronaldo, rzeczywiście, trochę bolało go kolano i żeby uniknąć ryzyka, zdjęliśmy go z boiska. Nie ma powodów do obaw, w następnym spotkaniu zagra normalnie.

Isco: Uważam, że wynik, który wywalczyliśmy jest bardzo dobry. Najważniejsze, że udało się strzelić trzy gole, przy tym nie tracąc żadnego. Cieszę się, że kibice okazali mi takie wsparcie, kiedy schodziłem z boiska. Mój występ od pierwszych minut był niespodzianką, ale myślę, że podołałem zadaniu. W rewanżu postaramy się grać naszą piłkę i awansować do półfinału.

Fabio Coentrão: Zagraliśmy dobre spotkanie, ale trzeba pamiętać, że czeka nas jeszcze drugie. Mamy sporą zaliczkę, jednak trzeba pozostać ostrożnym i zaliczyć równie udany występ w Dortmundzie. Dziś czułem się dobrze, pomogłem drużynie i grałem na miarę moich możliwości.

Karim Benzema: To był ważny mecz i wygraliśmy go. Cała drużyna jest zadowolona z wyniku, najbardziej cieszy czyste konto, które ma niezwykle ważne znaczenie przed rewanżem na wyjeździe. Borussia to dobra ekipa, ale to my byliśmy lepsi. Nie chodziło o zemstę.

Pepe: Nie uważam, że awans do półfinału jest już rozstrzygnięty. To fakt, mamy sporą przewagę, ale musimy pokazać naszą siłę w Dortmundzie. Czeka nas trudne spotkanie, lecz mam nadzieję, że to my przejdziemy dalej.

Jürgen Klopp: Można powiedzieć, że praktycznie asystowaliśmy przy ich dwóch trafieniach. Owszem, pierwszy gol był dobrze rozegranym atakiem, ale przy dwóch pozostałych popełniliśmy zbyt proste błędy. Nie broniliśmy w sposób, w który chcieliśmy, zostawiliśmy im zbyt dużo przestrzeni. Jednakże musimy także zrozumieć, że graliśmy z jedną z najlepszych drużyn na świecie. Mieliśmy wiele okazji, aby zdobyć gola, to by zdecydowanie pomogło w rewanżu. Brakowało nam dobrego wykończenia ataków. Nie zamierzam robić żadnych obietnic przed drugim spotkaniem, postaramy się grać aktywniej i wygrać, jeśli będzie to możliwe.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Real Madryt, Hiszpania, Niemcy, Carlo Ancelotti, Borussia Dortmund, Pepe, Karim Benzema, Fabio Coentrao, Jurgen Klopp, Isco, Real Madryt - Borussia D. 2014-04-02

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Aubameyang ma problemy z dyscypilną

    Dziś wieczorem piłkarze Borussii Dortmund zagrają na wyjeździe z VfB Stuttgart. W składzie zabraknie jednak największego gwiazdora BVB, bo trener postanowił odsunąć go od pierwszego zespołu.

    czytaj więcej
  • Pomocnik Schalke przeniesie się do Anglii, bo tam lepiej płacą?

    Pomocnik Schalke, Leon Goretzka może w nowym sezonie zagrać w Anglii. 22-latek ma umowę ważną do końca czerwca 2018 roku i już teraz jest na liście życzeń Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu czy Tottenhamu.

    czytaj więcej
  • Owen: Dziękuję Benzemie, bo gdyby nie on, nigdy nie zagrałbym w United

    Po kilku latach Michael Owen ujawnił skrywaną tajemnicę i wyznał, że do Manchesteru United trafił tylko dlatego, że na Old Trafford nie przyszedł Karim Benzema. Sir Alex Ferguson chciał ściągnąć Francuza, który wybrał jednak ofertę Realu Madryt i za 35 milionów euro odszedł do Hiszpanii.

    czytaj więcej
  • Gwiazdor Lyonu pójdzie w ślady Benzemy?

    Ofensywnie usposobiony Nabil Fekir gra obecnie w Olympique Lyon, ale już teraz się mówi, że jest na liście Realu Madryt, Arsenalu, Juventusu i Manchesteru United. Jednak "AS" donosi, że to Zinédine Zidane ma największe szanse zostać jego nowym trenerem.

    czytaj więcej
  • Can wybierze ofertę City?

    Pomocnik Liverpoolu, Emre Can ma kontrakt tylko do końca sezonu. Zdaniem "Daily Star" piłkarz odmówi Juventusowi i wybierze ofertę Manchesteru City. "Stara Dama" jednak będzie chciała uprzedzić "The Citizens" i ściągnąć gracza do siebie już w styczniu. "Bild" donosi, że także Borussia Dortmund chce się włączyć do rywalizacji o zawodnika.

    czytaj więcej

Komentarze (5)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze