Wypowiedzi po meczu na Parc des Princes

Autor: Jan Wiśniewski | 03.04.2014 00:45 | komentarzy: 3 | kategoria: News |

W jednym ze środowych ćwierćfinałów Paris Saint-Germain pokonało na własnym obiekcie Chelsea FC aż 3:1. Po zakończeniu spotkania trener gości, José Mourinho, nie ukrywał, że w rewanżu jego graczy czeka ciężkie zadanie.

Laurent Blanc: Byliśmy trochę przestraszeni kontr, które wyprowadzała Chelsea. Wykonaliśmy jednak wspaniałą pracę zespołową, dzięki czemu straciliśmy tylko jednego gola. Bramka Javera Pastore'a była fantastyczna.

José Mourinho: Nasza sytuacja przed rewanżem jest trudna, ale nie beznadziejna. W piłce nożnej wszystko może się zdarzyć. Będziemy musieli dać z siebie wszystko. Czasami już tak jest, że tracisz gole po prostu z niczego.

Eden Hazard: Możemy żałować dzisiejszego dnia, ponieważ wszystkie stracone przez nas bramki padły po błędach. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo dobra, ale w drugiej nie zaprezentowaliśmy się już z najlepszej strony.

Gary Cahill: To dla nas trudny czas, bo goli, które straciliśmy, można było uniknąć, gdyby nie nasze zdekoncentrowanie. Wielka szkoda. Wynik 2:1 nie był zły, ale finalny to już wielka różnica. Potrafimy radzić sobie w trudnych chwilach, jednak wiemy, że w rewanżu będzie nam niezwykle ciężko.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Chelsea FC, Jose Mourinho, Paris Saint-Germain, Eden Hazard, Laurent Blanc, Gary Cahill, PSG - Chelsea 2014-04-02

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze