Pięć goli na Anfield, City słabsze od „The Reds”

Autor: Ewa Grodzka | 13.04.2014 16:32 | komentarzy: 42 | kategoria: Recenzja meczu |

W meczu dwóch kandydatów do tytułu mistrzowskiego w Anglii, naprzeciw siebie stanął Liverpool i Manchester City. W bardzo emocjonującym pojedynku na Anfield lepsi okazali się podopieczni Brendana Rodgersa, którzy ograli rywala 3:2.

Spotkanie na Anfield od początku toczyło się w bardzo żywym tempie. Pierwszą całkiem groźną akcję stworzył Coutinho, ale piłka po jego strzale z dystansu poszybowała całkiem daleko od słupka. Częściej przy piłce byli gospodarze, efektem był gol już w 6. minucie pojedynku. Świetnie podawał Suárez, przed polem karnym piłkę dostał Sterling, ośmieszył defensorów City i umieścił futbolówkę w bramce.

Kilka minut później wynik podwyższyć mógł Sturridge, ale minimalnie chybił. W kolejnej fazie spotkania na moment do głosu doszli podopieczni Manuela Pellegriniego, ale nie byli w stanie zagrozić bramce rywala. Za to świetną okazję miał Gerrard, uderzał piłkę głową, ale czujny Hart przeniósł ją nad poprzeczkę.

Napór „The Reds” przyniósł efekt w postaci kolejnego trafienia w 26. minucie spotkania. Po rzucie rożnym najlepiej w polu karnym znalazł się Škrtel i to on tyłem głowy wbił piłkę do bramki Manchesteru. Odpowiedzieć próbował Džeko, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez Gerrarda. W końcówce pierwszej połowy goście próbowali odrabiać straty, ale najpierw piłkę już z linii bramkowej wybił Sterling, następnie bardzo groźny strzał Fernandinho obronił Mignolet.

W drugiej odsłonie w szeregi obu drużyn wkradło się coraz więcej nerwowości. Boisko zdominowali piłkarze Manchesteru City, efektem był gol kontaktowy w 57. minucie spotkania. Piłka wędrowała jak po sznurku, trafiła do Milnera, który wpadł w pole karne, wyłożył ją Silvie, a ten dopełnił formalności. Chwilę później było już 2:2. Po kombinacyjnym rozegraniu piłki w polu karnym przez Nasriego i Silvę, ten drugi uderzył z ostrego kąta, piłka odbiła się jeszcze od nogi Johnsona i wpadła do bramki Mignoleta.

Kwadrans przed końcem stuprocentowej okazji nie wykorzystał Silva, dostał znakomite podanie od Agüero, ale sam przed bramkarzem minimalnie nie zdążył do piłki. Niewykorzystana sytuacja się zemściła i chwilę później na prowadzenie wyszli „The Reds”. Po karygodnym błędzie Kompany'ego, piłka trafiła pod nogi Coutinho, ten nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce. Goście próbowali doprowadzić chociaż do wyrównania, ale już bezskutecznie. Czerwoną kartkę już w doliczonym czasie gry zobaczył za to Henderson.

Liverpool – Manchester City 3:2 (2:0) Sterling 6', Škrtel 26', Coutinho 78' – Silva 57', Johnson 63' (sam.)

Czytaj więcej o: Liverpool FC, Anglia, Manchester City, David Silva, Glen Johnson, Philippe Coutinho, Martin Skrtel, Raheem Sterling

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „Obywatele” skarcili „Koguty”

    Z racji zbliżających się świąt, Premier League sprezentowała nam nie lada spotkanie. Na Etihad Stadium Manchester City podjął Tottenham Hotspur. To spotkanie zdecydowanie mogło się podobać, ponieważ obie drużyny grały atrakcyjny dla oka futbol. Zwycięzcą w tym prestiżowym starciu okazał się zespół Josepa Guardioli, który nie był zbyt gościnny dla „Kogutów”.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Man. City vs. Tottenham

    Tym razem błękitna lokomotywa zmierzy się z „Kogutami”, których w ostatnim czasie do zwycięstw prowadzi Heung-Min Son. Co ciekawe, lepszy bilans bezpośrednich starć mają londyńczycy, którzy w ubiegłym sezonie wygrali u siebie 2:0, by na Etihad Stadium zremisować 2:2. Czy zespół Josepa Guardioli dojedzie do następnej stacji w glorii chwały?

    czytaj więcej
  • „The Reds” nie przedarli się przez zasieki WBA

    Nie zwalniamy tempa. W meczu 17. kolejki Premier League Liverpool FC podjął na Anfield West Bromwich Albion. W barwach gości mogliśmy zobaczyć Grzegorza Krychowiaka, który wrócił do pierwszej „jedenastki” drużyny z Birmingham.

    czytaj więcej
  • „Obywatele” bezlitośni dla „Łabędzi”

    W jednym z meczów 16. kolejki Premier League podopieczni Josepa Guardioli bez większego trudu rozprawili się z ekipą Paula Clementa.

    czytaj więcej
  • Guardiola: Zapytaj mnie w lutym, co sądzę o wylosowaniu Basel

    Josep Guardiola skomentował losowanie Ligi Mistrzów, które odbyło się w poniedziałek. Manchester City zagra z FC Basel. Szwajcarzy w fazie grupowej mierzyli się z inną ekipą z Manchesteru. Na Old Trafford "Czerwone Diabły" wygrały 3:0, zaś w Szwajcarii gospodarz triumfował 1:0.

    czytaj więcej

Komentarze (42)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze