Grupa C

Redakcja | 27.09.2005 20:05 | komentarzy: 2 | kategoria: News |

FC Barcelona - Udniese Calcio: Niezwykle ciekawie zapowiadające się spotkanie. Będąca na wznoszącej fali "Duma Kataloni" jest faworytem tego meczu z będącym mimo wszystko pod formą klubem z Udine. W swoich pierwszych spotkaniach oba kluby zwyciężyły, jednak styl w jaki uczyniła to Barcelona, krótko mówiąc szczęsliwy, nie może się równać do pewnej wygranej Udinese. Jeśli chodzi o Barce, niewiele zmieni się w porównaniu z meczem w Bremie, zagrają najlepsi na czele z wypoczywającymi w ostatniej ligowej kolejce Ronaldinho, Deco. Mimo braku tych jakże ważnych dwóch graczy Barcelona bez problemu poradziła sobie w Sevilli, ogrywając innego uczestnika tej edycji Ligi Mistrzów, Betis aż 4:1. Natomiast nie lada wyzwanie czeka dzisiaj gości. Będą musieli radzić sobie bez zdobywcy trzech bramek w pierwszym spotkaniu z Panathinaikosem, Vicenzo Iaquinty, który nie tyle że jest w pełni zdrów, co został przesunięty do zespołu rezerw za odmówienie podpisania nowego kontraktu, obowiązującego do 2007 roku kontraktu. Tym samym przypieczętował swoją przyszłość w klubie, gdyż w najbliższym oknie transferowym zostanie sprzedany najprawdopodobnij do któregoś z angielskich klubów. Tak więc z pewnością na Camp Nou emocji nie zabraknie, jednak czy Udinese będzie umiało powstrzymać Ronaldinho i spółkę. Nasz wynik: 2:1. Panathinaikos - Werder Brema: Spotkanie dwóch przegranych z pierwszej kolejki, aczkolwiek Werder niezasłużenie. Natomiast jak na odwrotność losu w swoich ligach oba te kluby zwyciężały. Dzisiejsi gospodarze łatwo wygrali z lokalnym rywalem, Panioniosem 3:0, gdzie znakomitą partię rozegrał Ezequiel Gonzalez, zdobywca jednej z bramek a zarazem współautor przy następej. To właśnie Argentyńczyk rodem ma poprowadzić "Koniczynki" do pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Natomiast dobrze spisujący się w Bundeslidze Werder po raz kolejny nie dał sobie urwać punktów, tym razem ogrywając Bayer Leverkusen 2:1. Największym zmartwieniem trenera Schaafa jest postawa całej formacji defensywnej. O ile będący w pierwszym spotkaniu z Barceloną w świetnej formie Naldo, o tyle w spotkaniu ligowym nazwanym "meczem błędów" popełniał fatalne błędy, będąc nawet bliski strzelenia gola samobójczego. Tak więc w tym znacznie mniej ciekawym spokaniu trudno wskazać faworyta, ale z pewnością nie będzie na co narzekać, szczególnie na pojedynek Gonzalez - Micoud. Nasz wynik: 2:2.

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.