Kolejny krok do mistrzostwa, City kompletuje punkty na Goodison Park

Autor: Ewa Grodzka | 03.05.2014 20:27 | komentarzy: 25 | kategoria: Recenzja meczu |

W przedostatniej kolejce Premier League, Manchester City walczył na wyjeździe o punkty z Evertonem. Wyprawa na Goodison Park okazała się szczęśliwa dla podopiecznych Manuela Pellegriniego, którzy wygrali 3:2.

Bardzo ciekawy był początek spotkania, oba zespoły starały się jak najczęściej atakować. Już w 2. minucie Sergio Agüero wrzucał piłkę w pole karne, minimalnie akcji zamknąć nie zdążył Edin Džeko. Następnie Javi Garcia doszedł do strzału głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale bardzo pewnie obronił to Tim Howard.

Na boisku dominowali „The Citizens”, ale to gospodarze otworzyli wynik spotkania w 11. minucie. Kapitalnie z dystansu na dalszy słupek uderzył Ross Barkley, Joe Hart nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję. Manchester City po stracie bramki starał się uspokoić grę, budował atak pozycyjny. Everton natomiast cierpliwie czekał na własnej połowie na okazję do kontrataku.

Przewaga gości przyniosła efekt w 22. minucie spotkania, do wyrównania doprowadził Sergio Agüero. Argentyńczyk otrzymał świetną, prostopadłą piłkę z głębi pola i pewnie wykończył całą akcję skutecznym strzałem w krótki róg. Zdobył trafienie, ale i ucierpiał w tej sytuacji Sergio Agüero, był zmuszony opuścić boisko, zastąpił go Fernandinho.

Niewiele ciekawego działo się w ostatnich minutach pierwszej połowy. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, żadna z drużyn nie była w stanie przejąć inicjatywy. Aż do 43. minuty, wówczas prowadzenie swojej drużynie dał Edin Džeko. Milner dośrodkował piłkę z prawej strony boiska, Bośniak świetnie wyskoczył w górę i z około 10 metrów pewnym strzałem głową umieścił futbolówkę w siatce.

Już na początku drugiej połowy doskonałą okazję na wyrównanie mieli gospodarze. Barkley popędził środkiem boiska, zagrał prostopadłą piłkę do Naismitha, ten jednak przegrał pojedynek sam na sam z Hartem. Niewykorzystana sytuacja się zemściła i chwilę później było już 3:1 dla City. Nasri fantastycznie ograł obrońcę i wyłożył piłkę przed bramkę Edinowi Džeko, ten tylko dopełnił formalności.

Gola kontaktowego zdobył w 65. minucie Romelu Lukaku. Fantastycznie z lewej strony boiska w pole karne dośrodkował Leighton Baines, a całą akcję efektownym szczupakiem wykończył Belg. Wynik podwyższyć mógł jeszcze Zabaleta, ale w sytuacji sam na sam świetną interwencją popisał się Howard. Bliski wyrównania był też Deulofeu w końcówce spotkania, ale strzał Hiszpana zatrzymał się na bocznej siatce.

Everton – Manchester City 2:3 (1:2) Barkley 11’, Lukaku 65’ – Agüero 22’, Džeko 43’, 48’   

Czytaj więcej o: Anglia, Manchester City, Romelu Lukaku, Sergio Aguero, Edin Dzeko

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Ostatnia kolejka Premier League: Znamy uczestników LM

    W 38. serii spotkań Premiership mieliśmy poznać wszystkich czterech uczestników przyszłej edycji Ligi Mistrzów. O dwa ostatnie miejsca z angielskiej ekstraklasy walczyli „The Reds” i „The Blues”.

    czytaj więcej
  • „Terriery” zatrzymują Chelsea; „Koguty” pewne miejsca w TOP 4!

    Po tym, co „The Blues” zaprezentowali na tle piłkarzy Huddersfield, tylko cud może dać Chelsea FC miejsce premiowane udziałem w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • „Teriery” bliskie utrzymania; City na remis

    W meczu 37. kolejki Premier League na Etihad Stadium spotkały się Manchester City i Huddersfield Town. Summa summarum goście osiągnęli sukces i nie przegrali na trudnym terenie.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Roma vs. Liverpool

    Minęły trzy tygodnie od jednej z największych sensacji w historii Ligi Mistrzów. Skazywana na pożarcie AS Roma, niczym feniks z popiołów, odrodziła się w ćwierćfinałowym rewanżu u siebie i wyeliminowała wielką FC Barcelonę. Wydarzenie to zszokowało całe środowisko piłkarskie, które w większości w tym czasie oglądało mecz Manchester City – Liverpool FC, gdyż to tam, a nie we Wiecznym Mieście miała nastąpić remontada. Rzymianie pokazali, że nie wolno lekceważyć żadnego rywala, ani przechodzić koło meczu. Tym razem na przeszkodzie „Giallorossich” stają „The Reds”, którzy w pierwszym półfinałowym spotkaniu u siebie pokonali AS Romę 5:2. Jednak te 2 bramki, strzelone przez Włochów w ostatnich minutach sprawiają, że kwestia awansu do finału Ligi Mistrzów pozostaje nadal sprawą otwartą.

    czytaj więcej
  • Pogrom na Stadio Olimpico; Alisson cichym bohaterem „Wilków”

    Oficjalny hymn Serie A rozbrzmiał równo o godzinie 18:00. Półfinalista Championes League AS Roma podjęła na Stadio Olimpico AC Chievo Werona. Gospodarze nie dali szans drużynie gości.

    czytaj więcej

Komentarze (25)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze