Brazylia 2014: Dzień 3. Świetny mecz w Manaus, Włochy lepsze od Anglii

Autor: Robert Kobierowski | 15.06.2014 02:28 | komentarzy: 22 | kategoria: Recenzja meczu |

Aktualni wicemistrzowie Europy, Włosi pokonali Anglików 2:1 w drugim meczu grupy D. Gole dla podopiecznych Cesare Prandellego strzelili Claudio Marchisio oraz Mario Balotelli, jedyne trafienie dla Synów Albionu zanotował Daniel Sturridge.

Pierwsze minuty meczu należały bezapelacyjnie do Anglików, których ataki raz za razem niepokoiły Salvatore Sirigu. Już w 4 min. potężnie z około 20 m uderzył Sterling, lecz trafił tylko w boczną siatką. Za jego przykładem poszedł inny gracz The Reds, Henderson, który również spróbował zaskoczyć włoskiego bramkarza z dystansu. Bardzo aktywny był też Sturridge, który w 13 min. wpadł z szarżą w pole karne, lecz piłka po jego strzale po rykoszecie znalazła się w rękach golkipera.

Po około 20 min. do głosu na boisku doszli Włosi. Najpierw niesygnalizowany strzał sprzed pola karnego oddał Candreva, który Hart obronił z drobnymi problemami. Chwilę później pokazał się po raz pierwszy Balotelli, który z około 20 m huknął nad poprzeczką. W 35 min. Squadra Azzurra dopięła swego i wyszła na prowadzenie. Sprytnie rzut rożny wykonał Veratti, który krótko podał do Pirlo, ten przepuścił piłkę do Marchisio a zawodnik Starej Damy precyzyjnie uderzył z ponad 20 metrów.

Anglicy jednak błyskawicznie odpowiedzieli. W 37 min. Sterling wypuścił Rooneya, ten dośrodkował w pole karne do Sturridga a napastnik Synów Albionu z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.

Minutę przed końcem pierwszej połowy, Włosi znów mogli wyjść na prowadzenie. Pirlo zagrał do Balotellego, ten minął Harta, lecz nie miał już miejsca by oddać strzał. Napastnik Milanu przyjął piłkę i długo nie zastanawiając się świetnie przerzucił ją nad bramkarzem. Tego w tej sytuacji uratował Jagielka, który wybił futbolówkę z linii bramkowej. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry do pierwszej połowy, aktywny Candreva trafił jeszcze w słupek. Do przerwy na tablicy widniał więc remis.

Po niej znów pokazał się Sturridge, ktory mocno uderzył sprzed pola karnego, Sirigu jednak nie dał się zaskoczyć i piłkę sparował do boku.

W 50 min. Włosi znów wyszli na prowadzenie. Antonio Candreva zwiódł Bainesa, wrzucił idealnie na głowę Balotellego, któremu nie pozostało już nic innego jak wbić piłkę do bramki.

Kilka minut później, świetną indywidualną akcję przeprowadził Rooney, który przebiegł dobre 20 metrów lecz strzelił obok bramki. W 62 min powinien być znów remis. Baines idealnie podał do "Roo", znajdującego się w polu karnym. Anglik niestety pomylił się w bardzo dobrej sytuacji.

Mecz był bardzo otwarty a obie strony stwarzały kolejne okazje bramkowe. W jednej z nich De Rossi kapitalnie w pole karne podał do Darmiana, bardzo aktywnego w ofensywie obrońcy Azzurry. Strzał tego jednak został zablokowany. Po tej akcji automatycznie z kontrą wyszli Anglicy, rezerwowy Barkley uderzył po długim rogu, lecz Sirigu znów był na posterunku.

W końcówce spotkania z rzutu wolnego uderzył jeszcze Baines ale znów skutecznie interweniował włoski bramkarz.  W odpowiedzi, w 4 min. doliczonego czasu gry z około 30 metrów na bramkę Anglików uderzył Pirlo. Piłka po strzale Włocha nabrała przedziwnej rotacji lecz zatrzymała się na poprzeczce bramki, strzeżonej przez Harta. Minutę później sędzia zakończył mecz i to Włosi mogli się cieszyć z odniesionego zwycięstwa.

Anglia 1:2 Włochy (1:1) Sturridge 37' - Marchisio 35', Balotelli 50'

Czytaj więcej o: Anglia, Włochy, Daniel Sturridge, Mario Balotelli, Claudio Marchisio, Salvatore Sirigu, Mistrzostwa Świata 2014

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (22)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze