Brazylia 2014: Dzień 20. Ostatnia stacja Kolumbii, gospodarze w półfinale ale już bez Neymara

Autor: Robert Kobierowski | 05.07.2014 09:12 | komentarzy: 37 | kategoria: Recenzja meczu |

Brazylia pokonała Kolumbię 2:1 i awansowała do półfinału Mistrzostw Świata. Gole dla gospodarzy strzelili obaj stoperzy: Tiago Silva i David Luiz, dla podopiecznych Jose Pekermana z rzutu karnego trafił James Rodríguez.

Ćwierćfinałowe starcie Canarinhos z Kolumbią na Maracanie zapowiadało się wspaniale. Komplet publiczności zgromadzony na stadionie razem zwiastował świetne widowisko. Na twarzach piłkarzy widać było wielkie zdenerwowanie. Obaj trenerzy przeprowadzili zmiany na to spotkanie. W składzie Los Cafeteros na boisko wybiegł gracz Interu, Freddy Guarin, zaś Luiz Felipe Scolari od pierwszych minut postawił na Maicona.

Od początku meczu lepsze wrażenie sprawiali Brazylijczycy. Już w pierwszych minutach szansę z rzutu wolnego miał Neymar ale uderzył niecelnie. W 7. min. Canarinhos wyszli na prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Neymar, piłka wzdłuż bramki doleciała do T.Silvy, a ten z najbliższej odległości kolanem trafił do siatki. Spory błąd przy kryciu w tej sytuacji popełnił Carlos Sanchez.

W odpowiedzi na straconego gola groźnie przy krótkim słupku uderzał Cuadrado, lecz Cesar nie dał się zaskoczyć.

Po stronie brazylijskiej bardzo aktywny był gracz Zenita, Hulk, który kilkakrotnie uderzał na bramkę Ospiny. Kolumbijski bramkarz za każdym razem wychodził jednak górą w tym pojedynku.

W 38. min. świetną sytuacją na wyrównanie miał James Rodríguez, lecz z piłki ustawionej na 18 m. uderzył prosto w mur. Chwilę później podobny stały fragment gry wykonywał Neymar ale uderzył równie niecelnie. Do przerwy Brazylia prowadziła 1:0.

W drugiej części gry, to Kolumbia była groźniejsza, piłkarze coraz łatwiej przedostawali się przed pole karne rywala, ale nie potrafili się przedrzeć przez szczelny duet z Paryża na środku.

Podopieczni Jose Pekermana grali lepiej, ale to Canarinhos zdobyli drugą bramkę. W 69. min. fantastycznie z rzutu wolnego z ok. 30 m. uderzył David Luiz. Strzał a la Andrea Pirlo nie dał żadnych szans Ospinie. 

Kilka minut później za bezmyślne zachowanie i przeszkodzenie bramkarzowi w wybiciu piłki żółtą kartkę dostał Tiago Silva. Przez nią kapitan Brazylijczyków będzie musiał pauzować w półfinałowym starciu z Niemcami.

W 80. min. Kolumbijczycy zdobyli gola kontaktowego. W polu karnym Cesar sfaulował rezerwowego Carlosa Bacce, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł najskuteczniejszy strzelec turnieju, James Rodríguez i pewnie pokonał bramkarza, uderzając w przeciwległy róg. Zawodnik Monaco w ten sposób zdobył swoją szóstą bramkę na brazylijskim Mundialu. Po strzelonej bramce Kolumbia złapała wiatr w żagle i do końca spotkania zaciekle atakowała bramkę Cesara. Pomimo wielu prób wynik jednak już nie zmienił się.

Brazylia mimo zwycięstwa, odniosła olbrzymią stratę. Do końca Mistrzostw, w skutek kontuzji, na murawę nie wybiegnie już Neymar. Piłkarz zniesiony został na noszach w 88 min. i zaraz po meczu pojechał do szpitala. Badania wykazały, że doszło do pęknięcia trzeciego odcinka lędźwiowego, w skutek czego zawodnik pełną sprawność ruchową odzyska dopiero za kilka tygodni.

Brazylia - Kolumbia 2:1(1:0)  T. Silva 7', D. Luiz 69' - J.Rodríguez (karny) 80'

Czytaj więcej o: Thiago Silva, David Luiz, James Rodriguez, Brazylia, Neymar, Kolumbia, Mistrzostwa Świata 2014

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (37)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze