Remis na Emirates Stadium, Arsenal traci punkty w derbach

Autor: Robert Kobierowski | 27.09.2014 20:50 | komentarzy: 16 | kategoria: Recenzja meczu |

Arsenal zremisował u siebie 1:1 z Tottenhamem Hotspur w ramach 6. kolejki angielskiej Premier League. Gola dla gospodarzy strzelił Alex Oxlade-Chamberlain, trafienie dla gości zanotował Nacer Chadli.

 Derby północnego Londynu rozgrywane między Arsenalem i Tottenhamem mają specjalną wagę dla wszystkich kibiców obydwu zespołów. Mecze te zawsze obfitują w niezwykłą walkę na boisku i niesamowite emocje. Nie inaczej było w tą sobotę.

 Już od początku meczu na prowadzenie starali się wyjść gospodarze. W 5 min. ładnie z własnej połowy z piłką wyszli Ramsey i Wilshere. Anglik podał do Walijczyka, lecz ten uderzył za lekko. Po chwili na strzał z dystansu zdecydował się wspomniany reprezentant Anglii, ale uderzył w sam środek bramki, gdzie stał Lloris.

 W 28 min. menedżer Arsenalu, Arsene Wenger zmuszony był dokonać już pierwszej zmiany. Z boiska zszedł kontuzjowany Mikel Arteta, a zastąpił go Mathieu Flamini.

Kanonierzy częściej przebywali na połowie przeciwnika, lecz brakowało im końcowego podania. Hugo Llorisa z dystansu próbował pokonać też Oxlade-Chamberlain, ale francuski bramkarz dobrze interweniował. W odpowiedzi, sam na sam ze Szczęsnym znalazł się Chadli, ale z ostrego kąta uderzył fatalnie.

Tuż przed gwizdkiem arbitra wieńczącym pierwszą połowę, kontuzji nabawił się Ramsey i francuski szkoleniowiec "The Gunners" przeprowadził drugą zmianę. Za bramkostrzelnego Walijczyka na plac gry wszedł Santi Cazorla. W samej końcówce refleks polskiego bramkarza sprawdził jeszcze Adebayor, ale Szczęsny nie dał się zaskoczyć.

Druga część spotkania rozpoczęła się podobnie do pierwszej i to szybko Kanonierzy osiągnęli zdecydowaną przewagę na boisku. W 50 min. w dogodnej sytuacji znalazł się Mesut Özil, ale jego strzał wybronił Lloris.

Mimo przytłaczającej przewagi Arsenalu, to goście objęli prowadzenie. W 56 min. piłkę przed własnym polem karnym stracił Flamini, do futbolówki dopadł Lamela, który podał do Chadliego, a Belg strzałem po długim rogu wyprowadził "Koguty" na prowadzenie.

Odpowiedź podopiecznych Wengera mogła być natychmiastowa. Santi Cazorla dorzucił piłkę w pole karne, tam najwyżej do niej wyskoczył Mertesacker, ale fantastyczną paradą w tej sytuacji popisał się francuski golkiper gości.

Przewaga gospodarzy po utracie bramki jeszcze bardziej wzrosła. W 74 min. fantastycznym strzałem z dystansu popisał się Chambers, ale uderzenie Anglika o centymetry minęło bramkę gości.

Minutę później Kanonierzy dopieli swego. Alexis Sanchez wystawił piłkę na strzał Santiemu Cazorli, ta po odbiciu od obrońcy znalazła się pod nogami Alexa Oxlade'a Chamberlaina, który wbił futbolówkę do bramki. Gola w tej sytuacji mógł zdobyć też Welbeck, ale Anglik wywrócił się i nie trafił w piłkę.

W ostatnim kwadransie meczu mogliśmy już tylko obserwować rozpaczliwą obronę Tottenhamu przed coraz to większą ilością ataków Arsenalu. Mimo to, więcej bramek już nie padło i oba zespoły podzieliły się punktami.

 

Arsenal - Tottenham Hotspur 1:1 (0:0)  Oxlade-Chamberlain 75'  -  Chadli 56'

 

Czytaj więcej o: Arsenal FC, Anglia, Tottenham Hotspur, Alex Oxlade-Chamberlain , Nacer Chadli

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (16)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze