Barcelona nie zachwyca, ale zwycięża w końcówce

Autor: Ewa Grodzka | 08.11.2014 17:50 | komentarzy: 13 | kategoria: Recenzja meczu |

W 11. kolejce Primera División FC Barcelona mierzyła się na wyjeździe z Almeríą. Goście przegrywali do 72. minuty, by ostatecznie wygrać 2:1, za sprawą trafień Neymara i Jordiego Alby.

Goście byli bliscy otwarcia wyniku spotkania w 9. minucie. Dwukrotnie uderzał Messi, następnie Rafinha, ale w obu przypadkach na posterunku był Rubén. Katalończycy nieustannie utrzymywali się przy piłce, ale kompletnie nic z tego nie wynikało.     

Gospodarze zaatakowali w 22. minucie meczu, wówczas Thievy Bifouma dostał kapitalne prostopadłe podanie z głębi pola. Wbiegł z piłką w szesnastkę, bez trudu ograł Mascherano i mimo dość ostrego kąta uderzył prawą nogą. Jednak Claudio Bravo obronił jego strzał bez najmniejszego wysiłku. Następnie bliski gola był Rakitić, ale z jego strzałem głową poradził sobie bramkarz rywala. Praktycznie od razu próbował jeszcze Messi, ale z najbliższej odległości, w doskonałej sytuacji trafił w poprzeczkę.

Ze strony gospodarzy znów Thivy Bifouma pokusił się o potężną bombę z dystansu, uderzył naprawdę nieźle i niewiele brakowało, a trafiłby do celu. Ta sztuka udała mu się w 37. minucie pojedynku. Po kontrataku, Francuz dostał świetne podanie od kapitana zespołu, popisał się niesamowitą szybkością, zostawił daleko w tyle zarówno Mascherano jak i Bartrę, po czym pokonał Bravo. Po tym trafieniu gospodarze nabrali pewności siebie, natomiast Barcelona była bezradna.

W drugiej połowie na boisku zameldował się Neymar oraz Luis Suárez. Urugwajczyk kapitalnie złożył się do dośrodkowywanej z prawej strony pola karnego piłki, idealnie trafił ją nożycami, ale z sześciu metrów trafił tylko w poprzeczkę. Współpraca dwóch zmienników przyniosła efekt w postaci trafienia w 72. minucie spotkania. Suárez kapitalnie zakręcił obrońcą w polu karnym i płasko dośrodkował na szósty metr do kompletnie niepilnowanego Neymara. Brazylijczyk dostawił tylko nogę i wpakował piłkę do siatki.

Prowadzenie swojej drużynie mógł zapewnić Leo Messi w 79. minucie spotkania, ale znów strzelał głową i trafił tylko w poprzeczkę. Nie mylił się za to Jordi Alba chwilę później. Dostał świetne podanie od Suáreza i niepilnowany posłał futbolówkę do bramki. Jeszcze Messi miał szansę na dobicie rywali, dostał świetne podanie, stanął oko w oko z Rubénem, ale w doskonałej sytuacji trafił wprost w niego.

Almería – FC Barcelona 1:2 (1:0) Bifouma 37’ - Neymar 72’, Alba 82’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Hiszpania, Neymar, Jordi Alba

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (13)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze