Kontuzjowany Dżeko opuści ważne mecze reprezentacji i City

Autor: Kacper Chwedoruk | 11.11.2014 20:47 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Fatalne wiadomości docierają do sympatyków Manchesteru City. Jeden z ich najlepszych snajperów, Edin Dżeko doznał poważnej kontuzji.

Reprezentant Bośni i Hercegowiny nabawił się urazu łydki. Najprawdopodobniej snajper nie wybiegnie na murawę przez około trzy tygodnie. 

Dżeko tej kontuzji doznał podczas ostatniego ligowego spotkania z Queens Park Rangers (2:2). Snajper Manchesteru City wszedł na boisko z ławki rezerwowych, jednak nie nagrał się zbyt długo. Już cztery minuty po pojawieniu się na murawie musiał ją opuścić.

– To bardzo poważna kontuzja, która wymaga dłuższego leczenia, a to z pewnością wyklucza możliwość szybkiego powrotu do gry – powiedział lekarz kadry Bośni i Hercegowiny.

 Oznacza to, że Dżeko nie zagra w spotkaniu eliminacji do Mistrzostw Europy 2016 z Izraelem. Oprócz tego, snajper opuści spotkania ze Swansea City oraz Southamptonem w Premier League, ale również zabraknie go w arcyważnym starciu z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Bayern Monachium, Anglia, Niemcy, Manchester City, Edin Dzeko, Swansea City , Southampton

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze