Zapowiedź grupy G: Maribor vs. Schalke, Chelsea vs. Sporting

Autor: Patryk Prokulski | 10.12.2014 08:00 | komentarzy: 4 | kategoria: Zapowiedź meczu |

W grupie G aż trzy z czterech ekip mają jeszcze o co walczyć, możemy być więc świadkami dużych emocji. Karty w walce o drugie miejsce w tabeli będą rozdawać podopieczni Mourinho, którzy zdecydowanie odstają od rywali. Pytanie, czy będzie im się chciało to znów udowodnić?

Czy droga do 1/8 finału wiedzie przez Słowenię? Nadzieję na to mają gracze Schalke, którzy koniecznie muszą wygrać na wyjeździe z Mariborem i liczyć na to, że piłkarze Chelsea nie podłożą się rywalom w meczu na własnym stadionie. Jednak zanim Niemcy zaczną nasłuchiwać wieści ze Stamford Bridge, sami powinni pamiętać o tym, że czeka ich ciężka przeprawa. Słoweńcy nie przegrali jeszcze na własnym obiekcie w tej edycji Champions League, dwukrotnie remisując 1:1. Już w pierwszym meczu między tymi drużynami nasi południowi sąsiedzi okazali się godnym rywalem, wywożąc z Veltins-Arena punkt.

Punkt, który może okazać się dla graczy Mariboru bardzo cenny. Już sam awans do Ligi Mistrżów był dla nich historycznym osiągnięciem, ale ewentualna wygrana z Königsblauen zapewni im trzecie miejsce w tabeli i awans do 1/16 finału Ligi Europy.

Szansa dla kopciuszka piłkarskiej elity jest niepowtarzalna, zwłaszcza w obliczu problemów kadrowych gości. Roberto di Matteo nie będzie mógł skorzystać chociażby z Joela Matipa, Juliana Draxlera, Jeffersona Farfana. Wątpliwy jest także występ Sidneya Sama. Pewnie w Gelsenkirchen nikt głośno tego nie przyzna, ale z pewnością kibice niemieckiej drużyny inspiracji mogą szukać w... Dortmundzie. Wszak to największy rywal Schalke zapewnił sobie rok temu awans do 1/8 finału właśnie w ostatniej kolejce, również na wyjeździe. Czy historia się powtórzy?

Środa, godz. 20:45 Maribor NK Maribor – Schalke 04 Gelsenkirchen Schalke 04 -:-

Maribor: Handanović - Viler, Rajcević, Arghus, Stojanović - Sallalich, Mertelj, Filipović, Vrsić - Ibraimi, Tavares

Schalke: Fahrmann - Howedes, Neudstadter, Kirchoff - Uchida, Meyer, Aogo, Branetta, Fuchs - Huntelaar, Choupo-Moting

Trudno bez żadnych kłamstw zareklamować to spotkanie jako mecz godny poświęcenia mu 90 minut. Chelsea ma już pewne pierwsze miejsce w grupie, a The Special One z pewnością da odpocząć większości kluczowych zawodników. Do Portugalczyków uśmiechnął się więc los, w postaci korzystnego terminarza - gdyby mecz na Stamford Bridge przypadł w momencie, gdy londyńczycy mieliby jeszcze o co walczyć, faworyt byłby oczywisty. W obecnej sytuacji wszystko jest możliwe. Problemem może być jedynie brak Naniego, który w Lizbonie wyraźnie odżył. Za kartki pauzować będzie także Cedric. Kto jutro będzie górą - Portugalczyk na ławce trenerskiej CFC, czy jego rodacy, biegający po boisku?

Środa, godz. 20:45 Chelsea Chelsea FC – Sporting Lizbona Sporting -:-

Chelsea: Cech - Luis, Zourma, Cahill, Christensen - Mikel, Ramires, Schurrle - Salah, Remy, Drogba

Sporting: Patricio - Silva, Sarr, Mauricio, Nascimento - Silva, Carvalho, Mario - Mane, Slimani, Carrillo

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Chelsea FC, Schalke 04, Sporting Lizbona

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze