Chelsea nadal liderem. Zwycięstwo dzięki Fabregasowi

Autor: Kacper Chwedoruk | 22.12.2014 22:53 | komentarzy: 8 | kategoria: Recenzja meczu |

W spotkaniu kończącym siedemnastą kolejkę Premier League Chelsea Londyn pokonała na wyjeździe Stoke City. Goście zagrali przeciętnie, ale wywieźli trzy punkty z Britania Stadium dzięki Cescowi Fabregasowi, który zaliczył asystę i strzelił gola.

Podopieczni Jose Mourinho genialnie weszli w mecz. Już od samego początku zamknęli Stoke w ich własnym polu karnym. Pierwszy rzut rożny w spotkaniu zakończył się golem dla zawodników z Londynu. Swoją dwunastą asystę w sezonie zanotował Cesc Fabregas, a piłkę głową do siatki wpakował John Terry, który strzelił sześćdziesiątego gola w barwach Chelsea. 

Od tego momentu piłkarze Marka Hughesa grali piłką, a goście nastawili się na groźne kontrataki. Liderzy Premier League od 20. minuty powinni grać z przewagą jednego zawodnika, bowiem bardzo groźnie i równo z trawą wycięty został Eden Hazard. Arbiter oszczędził jednak Phila Bardsleya i pokazał mu zaledwie żółtą kartkę. 

Przed przerwą bardzo dobrą okazję zmarnował Diego Costa. Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem przestrzelił w sytuacji sam na sam z Asmirem Begoviciem. Stoke miało szansę na wyrównanie, ale nie lada refleksem popisał się Thibaut Courtois. Belgijski golkiper obronił strzał N'Zonziego, który po drodze odbił się od nóg Terry'ego i mógł go zmylić. 

Druga część była zdecydowanie bardziej zacięta i ciekawsza. Chelsea miała kilka okazji na podwyższenie wyniku, jednak zawsze górą okazywał się Begović. Gospodarze próbowali przejść niebieski mur stworzony przez zawodników Mourinho, ale zazwyczaj kończyło się na złym ostatnim podaniu. 

W 72. minucie dużo szczęścia miał klub ze Stamford Bridge. Potężne uderzenie z dystansu Charliego Adama przeleciało minimalnie obok słupka. Kilka niewykorzystanych sytuacji przez Stoke zemściło się na kilkanaście minut przed końcem. Podanie od Hazarda na gola zamienił Fabregas. Hiszpan skiksował, ale piłka wturlała się do bramki. 

Chwilę później powinno być 3:0. Ładną akcję przeprowadził Andre Schurrle, jednak jego wysiłek zmarnował Diego Costa, który przegrał pojedynek sam na sam z Begoviciem. Po tej okazji napastnika, Chelsea przejęła zdecydowaną kontrolę i nie pozwoliła na stworzenie żadnej dogodnej sytuacji gospodarzom. 

Stoke City – Chelsea Londyn 0:2 (0:1) Terry 2', Fabregas 78'

Czytaj więcej o: Chelsea FC, Anglia, John Terry, Cesc Fabregas, Stoke City, Diego Costa

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (8)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze