Fatalna skuteczność Liverpoolu, remis na Anfield

Autor: Martyna Dębińska | 24.01.2015 20:31 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

Ten dzień obfitował w wiele zaskoczeń w Pucharze Anglii. Najpierw z rozgrywek odpadły zespoły Swansea, Tottenhamu, Southamptonu, Chelsea oraz Manchesteru City. Teraz Liverpool ledwie zremisował z Boltonem.

Wszystkie wymienione wyżej drużyny zmierzyły się z teoretycznie słabszymi rywalami, lecz nie umiały im sprostać. Ten sam los spotkał Liverpool, który na swoim obiekcie podejmował Bolton Wanderers, ekipę, która na co dzień zmaga się w Championship.

W meczu raziła przede wszystkim fatalna skuteczność podopiecznych Brendana Rodgersa. „The Reds” oddali 27 strzałów na bramkę Ádáma Bogdána, z czego tylko dziewięć było celnych, ale żaden nie wpadł do siatki.

Najczęściej atakującymi graczami byli Raheem Sterling oraz Philippe Coutinho i to właśnie oni oddali najwięcej strzałów. Gospodarze zdając sobie sprawę z upływającego czasu, starali się bardziej i w końcowych minutach przycisnęli rywala. Wysiłki na nic się nie zdały i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Rewanż odbędzie się na Macron Stadium, dlatego Bolton znajduje się w korzystniejszej sytuacji i ma większe szanse na awans do 1/8 finału FA Cup.

Liverpool FC – Bolton Wanderers FC 0:0

Czytaj więcej o: Liverpool FC, Anglia, Bolton Wanderers, FA Cup

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • FA Cup: Tottenham remisuje po utracie gola w doliczonym czasie gry

    W 1/8 finału Pucharu Anglii doszło do pojedynku, w którym trzecioligowiec z Rochdale podejmował u siebie Tottenham. Niespodziewanie do przerwy prowadził gospodarz i "Koguty" musiały walczyć o korzystny wynik dla siebie. Remis 2:2 sprawia, że spotkanie zostanie powtórzone na Wembley.

    czytaj więcej
  • FA Cup: Dublet Lukaku, awans United

    W meczu 1/8 finału Pucharu Anglii „Czerwone Diabły” zaprezentowały zabójczą skuteczność i w stylu, do którego zdążyły przyzwyczaić, awansowały do ćwierćfinału.

    czytaj więcej
  • Genialna seria Porto brutalnie przerwana! Hattrick Mane

    Liverpool nie pozostawił żadnych złudzeń, kto jest drużyną zdecydowanie lepszą. Porto, mimo że chciało powalczyć chociaż na własnym stadionie, nie miało najmniejszych szans na nawiązanie rywalizacji. "The Reds" do zwycięstwa poprowadził Sadio Mane, który zanotował hattricka.

    czytaj więcej
  • Są składy!

    Trenerzy ogłosili, kto otrzyma szanse gry w podstawowym składzie. Dzisiaj czekają nas dwa pojedynki: Real vs. PSG i Porto vs. Liverpool.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Porto vs. Liverpool

    Po dużej dawce emocji we wtorkowy wieczór, z niecierpliwością czekamy na to co stanie się w środę. Tego dnia, wszystkie oczy będą zwrócone na Estadio Santiago Bernabeu, jednak nie można zapominać o równie ciekawie zapowiadającej się rywalizacji Porto z Liverpoolem. Tutaj faworyt jest jeden, lecz nie należy odbierać szans Portugalczykom już przed pierwszym gwizdkiem.

    czytaj więcej

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze