„Wsiedliśmy na Juventus na ich terenie, a to nie każdemu się udaje”

Autor: Rafał Bedlewicz | 25.02.2015 14:58 | komentarzy: 12 | kategoria: News |

Teoretycznie: Borussia, której nie wiedzie się w lidze, a w Lidze Mistrzów dała się wczoraj ograć Juventusowi, ma powody do zmartwień. Praktycznie: Niemcom, by grać dalej, wystarczy u siebie minimalne zwycięstwo, a o to, zdaniem Jürgena Kloppa nie będzie trudno.

Co dla mnie oznacza wynik? Że wciąż jesteśmy w grze. Możemy wrócić do domu z podniesionymi głowami. Rzadko zdarza się, by ktoś zdominował Juve w Turynie, a nam się to w pierwszej połowie udało. Dzięki temu wiemy, jak musimy się zaprezentować w rewanżu komentuje wczorajszą porażkę 1:2 szkoleniowiec BVB.

O ile więc przygotowanie taktyki nie będzie dla charyzmatycznego trenera problemem, o tyle niełatwe może być skompletowanie składu  wczoraj z gry wypadło mu dwóch obrońców  Sokratis Papastathopoulos oraz Łukasz Piszczek. Ten pierwszy naderwał mięsień, ale – zdaniem Kloppa – to nic poważnego.

Mamy nadzieję, że już w weekend będzie do mojej dyspozycji oznajmił Niemiec.

Gorzej sytuacja wygląda z Polakiem, któremu wróży się kilka tygodni przerwy od futbolu. Niewykluczone jednak, że i on zdąży się wykurować starcie w Dortmundzie dopiero 18 marca.

Czytaj więcej o: Juventus Turyn, Niemcy, Włochy, Borussia Dortmund, Łukasz Piszczek, Jurgen Klopp, Sokratis Papastathopoulos, Juventus - Borussia D. 2015-02-24

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (12)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze