Chelsea zdominowana... ale wygrana

Autor: Martyna Dębińska | 04.03.2015 23:01 | komentarzy: 41 | kategoria: Recenzja meczu |

W ramach 28. kolejki ligi angielskiej, West Ham United podejmował na własnym obiekcie lidera tabeli. Gospodarze grali bez kompleksów, ich występ mógł się podobać, a jedyne, czego zabrakło, to skuteczności. Courtois nie dał się pokonać, a gola na wagę trzech punktów zdobył Eden Hazard.

José Mourinho zapowiadał przed tym spotkaniem, iż Kurt Zouma nie zagra jako defensywny pomocnik, ponieważ to nie jego nominalna pozycja. Portugalczyk po raz kolejny dziennikarzom powiedział jedno, a zrobił drugie i młody Francuz wyszedł w podstawowej jedenastce jako najbardziej cofnięty gracz drugiej linii.

Początkowo klarowniejsze akcje wypracowywali sobie piłkarze Chelsea. Pierwsza okazja do zdobycia bramki nadarzyła się już w 7. minucie, kiedy to Oscar podał do Diego Costy, a najskuteczniejszy zawodnik „The Blues” minimalnie przestrzelił.

Z minuty na minutę West Ham poczynał sobie coraz lepiej i zaczynał dominować na boisku. Jednak jak to często bywa w futbolu, ku zaskoczeniu wszystkich to naciskani przeciwnicy przeprowadzili zabójczy atak zakończony golem. Wynik udało się otworzyć w 22. minucie. Cesc Fàbregas podał do Ramiresa, a ten wrzucił piłkę w pole karne, gdzie Eden Hazard – co nieczęsto spotykane u tego gracza – trafił do siatki uderzeniem głową.

Stracony gol nie podciął skrzydeł gospodarzom, wręcz przeciwnie. Podopieczni Sam'a Allardyce'a nacierali na bramkę rywali raz po raz, ale zaporą nie do przejścia okazał się dzisiejszego wieczoru Thibaut Courtois. Belg bronił jak w transie.

Mimo, że efektowniejszą piłkę prezentowały „Młoty”, to co jakiś czas Chelsea udało się wyjść z niezwykle groźną akcją. Jak w 56. minucie, kiedy Eden Hazard próbował się odwdzięczyć Ramiresowi za asystę i tym razem to Belg podawał, a Brazylijczyk próbował wykończyć sytuację. Niestety, ustrzelił tylko słupek.

Im bliżej końcowego gwizdka, tym bardziej dążyli do wyrównania zawodnicy West Hamu. Courtois jednak im na to nie pozwolił, a znów mało brakowało, aby przyjezdni podwyższyli prowadzenie. Już w doliczonym czasie ponownie Hazard mógł „zabić” ten mecz. Gwiazdor „The Blues” znalazł się sam na sam z bramkarzem, lecz zamiast oddać strzał, zdecydował się na podanie do Williana. Brazylijczyk mając przed sobą pustą bramkę uderzył, jednakże w ostatniej chwili z linii bramkowej piłkę wybił jeden z rywali.

West Ham United FC – Chelsea FC 0:1 (0:1) Hazard 22'

Czytaj więcej o: Chelsea FC, Anglia, Jose Mourinho, Eden Hazard, Thibaut Courtois, West Ham United

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (41)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze