Skromna wygrana Realu, dublet Bale'a

Autor: Martyna Dębińska | 15.03.2015 23:00 | komentarzy: 22 | kategoria: Recenzja meczu |

Nie był to szczyt formy, lecz w odniesieniu do poprzednich spotkań widać progres. W poczynaniach piłkarzy Carlo Ancelottiego można było odnotować znacznie większe zaangażowanie w grze, co przyniosło zdecydowaną, choć skromną wygraną z Levante, 2:0.

Na tydzień przed Gran Derbi, włoski szkoleniowiec „Królewskich” zdecydował się na kilka roszad w składzie. Między słupkami zobaczyliśmy po dwumiesięcznej przerwie Keylora Navasa. Do linii obrony wrócił po kontuzji filar, Sergio Ramos. W pomocy od pierwszych minut wystąpił Luka Modrić do spółki z Isco i Lucasem Silvą, a szansę na odpoczynek dostał wreszcie eksploatowany do granic możliwości, Toni Kroos. W ataku bez zmian BBC.

Chcąc zrehabilitować się za poprzednie, nieudane spotkania, gospodarze od pierwszych minut szturmowali bramkę Diego Mariño. Zaledwie cztery minuty po gwizdku obwieszczającym początek meczu, swoją okazję na otwarcie wyniku miał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk otrzymał podanie od Karima Benzemy i uderzył, lecz trafił tylko w słupek. Atakujący Realu miał wyjątkowo pechowy dzień, co potwierdzają kolejne akcje „Los Blancos”.

W 18. minucie padł pierwszy gol dla klubu ze stolicy Hiszpanii. Ponownie Karim Benzema szukał w polu karnym Cristiano Ronaldo, ten popisał się pięknym strzałem przewrotką, który został zablokowany, piłka trafiła pod nogi Garetha Bale'a, a ten posłał ją do siatki. Było to pierwsze trafienie Walijczyka od dziewięciu spotkań, a więc najgorsza passa w karierze bez gola została przerwana.

Podwyższenie wyniku miało miejsce jeszcze przed przerwą. Luka Modrić wykonywał rzut rożny, podał krótko do Daniego Carvajala, a ten do Cristiano Ronaldo, który mocnym uderzeniem pokonał Diego Mariño. Bramka została jednak uznana jako trafienie Garetha Bale'a, ponieważ otarła się ona od byłego zawodnika Tottenhamu.

Już w drugiej połowie zdobywca Złotej Piłki został jeszcze okradziony z asysty. Portugalczyk znalazł się na prawym skrzydle z piłką, posłał długie podanie w szesnastkę, a tam niekonwencjonalnym zagraniem piętką próbował zakończyć akcję Karim Benzema. Niestety, trafił tylko w poprzeczkę.

Mimo znacznej przewagi, dominacji gospodarzy, nie zdołali oni strzelić więcej bramek. Na El Clásico jadą pełni wiary i w pełnym składzie. Zagrożeni kartkami Kroos i Isco uniknęli konsekwencji, Modrić i Ramos rozegrali dobre spotkania, wreszcie odblokował się Bale. W kadrze zabraknie jedynie nadal leczącego uraz Jamesa Rodrígueza.

Real Madryt – Levante UD 2:0 (2:0) Bale 18', 40'

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Karim Benzema, Cristiano Ronaldo, Gareth Bale, Sergio Ramos, Luka Modric, Levante, Keylor Navas

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (22)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze