Bez niespodzianki na Etihad, City pewnie ogrywa WBA

Autor: Ewa Grodzka | 21.03.2015 15:32 | komentarzy: 2 | kategoria: Recenzja meczu |

W 30. kolejce Premier League mistrz Anglii podejmował West Bromwich Albion. Niespodzianki nie było, pewne zwycięstwo 3:0 na Etihad Stadium odnieśli piłkarze Manchesteru City.

Tragicznie rozpoczęło się to spotkanie dla gości, fatalny błąd popełnił McAuley, faulował wychodzącego na czystą pozycję Bony'ego. Zawodnik WBA ujrzał za to czerwony kartonik i został wykluczony z gry. Decyzja sędziego okazała się jednak kontrowersyjna, gdyż, jak pokazały powtórki, to Dawson powinien zostać wyrzucony z boiska.

 

Zgodnie z przewidywaniami, trwał napór gospodarzy, piłkarze WBA bronili się całym zespołem przed własnym polem karnym. Piłkarze Manchesteru City szukali luki w defensywie rywala, jednak przyjezdni byli dobrze zorganizowani. Sił swych próbował dwukrotnie Silva, następnie Lampard, brakowało im jednak skuteczności. W 23. minucie David Silva bardzo groźnie uderzył z 18 metrów, ale świetną paradą popisał się Boaz Myhill.

 

„Obywatele” dopięli swego po pół godzinie gry, bramkę zdobył Wilfried Bony. Piłka w dosyć przypadkowy sposób trafiła do Iworyjczyka, która wypracował sobie dobrą pozycję i uderzył nie do obrony z 10 metrów. Chwilę później bardzo ładny strzał z okolic pola karnego oddał Jesús Navas, jednak po raz kolejny efektowną paradą popisał się Boaz Myhill, który odbił piłkę na rzut rożny. Podopieczni Manuela Pellegriniego podwyższyli prowadzenie tuż przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego doszło do zamieszania, w którym najlepiej poradził sobie Fernando. Brazylijczyk wykorzystał nieporadność obrońców i golkipera i strzelił WBA swoją drugą bramkę w bieżącej kampanii ligowej.

 

Od mocnego akcentu drugą część meczu rozpoczęli gospodarze, Agüero uderzył bardzo groźnie z ostrego kąta, ale dobrze ustawiony Myhill odbił piłkę na rzut rożny. Golkiper WBA miał pełne ręce roboty, chwilę później musiał interweniować przy groźnym strzale Silvy oraz znów Agüero. Próbował też Lampard, ale w doskonałej sytuacji uderzył w środek bramki. Napór City nie ustawał, mnóstwo szczęścia miał Myhill. Najpierw w słupek trafił Agüero, dobitka Bony'ego wylądowała natomiast na poprzeczce. Cały czas w natarciu byli gospodarze, którzy mimo bezpiecznego prowadzenia próbowali strzelić kolejną bramkę.


Blisko gola dla WBA było dopiero w 72. minucie pojedynku. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Olsson zgrał piłkę na 2. metr do Berahino, który trafił w poprzeczkę. Sześć minut później „The Citizens” prowadzili już 3:0. Jovetić oddał strzał z 16. metrów, futbolówkę po drodze trącił jeszcze Silva, ta wpadła do siatki obok bezradnego Myhilla.


Manchester City – West Bromwich Albion 3:0 (2:0) Bony 27', Fernando 41', Silva 78'


Czytaj więcej o: Anglia, Manchester City, David Silva, Fernando, West Bromwich Albion, Wilfried Bony

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze