Klopp wciąż z szansami na ostatni puchar z BVB!

Autor: Patryk Prokulski | 29.04.2015 01:03 | komentarzy: 49 | kategoria: Recenzja meczu |

Ostatnie starcie niemieckich tytanów ery Jurgena Kloppa przyniosło kibicom zgromadzonym na Allianz Arenie mnóstwo emocji, a do wyłonienia finalisty Pucharu Niemiec potrzebne były rzuty karne.

Przed meczem wiadomo było, że goście spotkania będą podwójnie zmotywowani, by dostać się do finału i wraz z trenerem Kloppem w idealny sposób zakończyć okres wielu sukcesów i trofeów. Nie było tego jednak kompletnie widać przez dłuższy okres gry - to gracze z Bawarii kontrolowali pojedynek, utrzymując się przy piłce i co jakiś czas strwarzając zagrożenie pod bramką Langeraka.

Jedną z takich okazji na bramkę zamienił Robert Lewandowski, który w okazji sam na sam z bramkarzem byłego klubu najpierw trafił słupek, ale po kilku sekundach nie miał już problemu z umieszczeniem piłki w siatce, gdy ta wróciła pod jego nogi. Bayern schodził na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem, chociaż mógł mieć na koncie więcej trafień.

W drugiej połowie gospodarze kontynuowali swój napór - najpierw bliski dubletu był Lewandowski, który trafił w słupek, po chwili groźną akcję przeprowadził Muller i Thiago. W jednej z akcji we własnej szesnastce zagraniem ręką Marcel Schmelzer zatrzymał atak gospodarzy, ale arbiter nie odgwizdał przewinienia, co jest wątpliwą decyzją.

W końcówce meczu niespodziewanie do głosu doszli goście. Sporo ożywienia dało pojawienie się na murawie Mkhitariana. Ormianin zmienił mało widocznego Kagawę, a po chwili na tablicy wyników było już 1:1. Błaszczykowski zagrał piłkę do wspomnianego gracza z numerem 10, ten z pierwszej piłki wyłożył ją na 3-4. metr, a tam akcję zamknął Aubameyang. Manuel Neuer próbował jeszcze interweniować, ale odbił piłkę już za linią bramkową.

Ten wynik utrzymał się już do końca, także dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W rzutach karnych fatalną postawą wykazali się gospodarze. Lahm i Alonso poślizgnęli się przy swoich próbach i przenieśli piłkę daleko od bramki Langeraka. Bramkarz dodatkowo obronił próbę Mario Gotze, a na koniec w poprzeczkę trafił Neuer. Takich problemów nie mieli gracze w żółtych strojach, którzy wykorzystali swoe dwie próby i mogli cieszyć się awansem do finału Pucharu Niemiec.

Bayern Monachium – Borussia Dortmund 1:1 d. (1:1, 1:0) karne 0:2
Lewandowski 30' - Aubaeyang 75'

Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Niemcy, Borussia Dortmund

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Niespodziewana porażka BVB z VfB Stuttgart

    Mecz zespołów z dwóch różnych biegunów tabeli Bundesligi. VfB Stuttgart, który przed tym spotkaniem zajmował 12. pozycję, zmierzył się z trzecią Borussią Dortmund.

    czytaj więcej
  • Aubameyang ma problemy z dyscypilną

    Dziś wieczorem piłkarze Borussii Dortmund zagrają na wyjeździe z VfB Stuttgart. W składzie zabraknie jednak największego gwiazdora BVB, bo trener postanowił odsunąć go od pierwszego zespołu.

    czytaj więcej
  • Lewandowski: Bayern musi ściągnąć nowego napastnika, abym pograł 15-20 minut mniej

    Reprezentant Polski, Robert Lewandowski jest jednym z dwóch napastników Bayernu Monachium. Snajper uważa, że trener, Jupp Heynckes powinien pomyśleć o wzmocnieniu kadry i ściągnąć kolejnego bramkostrzelnego środkowego napastnika.

    czytaj więcej
  • Pomocnik Schalke przeniesie się do Anglii, bo tam lepiej płacą?

    Pomocnik Schalke, Leon Goretzka może w nowym sezonie zagrać w Anglii. 22-latek ma umowę ważną do końca czerwca 2018 roku i już teraz jest na liście życzeń Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu czy Tottenhamu.

    czytaj więcej
  • Can wybierze ofertę City?

    Pomocnik Liverpoolu, Emre Can ma kontrakt tylko do końca sezonu. Zdaniem "Daily Star" piłkarz odmówi Juventusowi i wybierze ofertę Manchesteru City. "Stara Dama" jednak będzie chciała uprzedzić "The Citizens" i ściągnąć gracza do siebie już w styczniu. "Bild" donosi, że także Borussia Dortmund chce się włączyć do rywalizacji o zawodnika.

    czytaj więcej

Komentarze (49)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze