Zapowiedź: Juventus Turyn vs. Real Madryt

Autor: Martyna Dębińska | 05.05.2015 10:00 | komentarzy: 35 | kategoria: Zapowiedź meczu |

Na włoski zespół, teoretycznie najsłabszy z całej stawki, w półfinale Ligi Mistrzów chciał trafić każdy. Ostatecznie padło na triumfatora zeszłorocznych rozgrywek, „Los Merengues”. Starcie Dawida z Goliatem? Niekoniecznie.

Real Madryt już od samego początku bieżących rozgrywek Champions League stawiany był w roli jednego z faworytów. W przypadku Juventusu obecność w najlepszej czwórce Europy jest raczej zasługą szczęśliwej drabinki.  Chyba nikt nie spodziewał się, że Włosi zajdą tak daleko. Należy jednak pamiętać, że w mniejszości były także osoby, które uważały, że FC Porto wygra Ligię Mistrzów w 2004 roku i odprawi z kwitkiem potęgi Starego Kontynentu. W piłce nożnej może zdarzyć się dosłownie wszystko, tak więc spisywanie „Starej Damy” na pożarcie jeszcze przed rozpoczęciem tego dwumeczu jest niewłaściwe.

Starcie pomiędzy Juventusem a Realem będzie już siedemnastą taką potyczką w historii. Statystki są bardzo wyrównane. Osiem razy górą byli Hiszpanie, siedem ekipa z Turynu. Jeżeli chodzi o bilans bramkowy, to „Bianconeri” strzelili osiemnaście goli, zaś ich rywale szesnaście.

Massimiliano Allegri na swojej przedmeczowej konferencji prasowej przyznał, że szanse na awans do finału wynoszą 50%. Jego drużyna już zapewniła sobie mistrzowski tytuł we Włoszech i teraz może się całkowicie skoncentrować na Lidze Mistrzów. Inaczej sytuacja wygląda w obozie przeciwników. Carlo Ancelotti jest zdania, że łatwiej będzie o triumf w Champions League, gdzie wszystkie zespoły startują z tego samego pułapu i mają równe szanse na końcowy sukces, niż w lidze, gdzie Real wciąż zależny jest do FC Barcelony (dwa punkty przewagi). Z jednej strony mamy „czarnego konia” rozgrywek, który po dwunastu latach wraca do europejskiej elity, z drugiej zaś ekipę, która jest o trzy kroki od historycznego wyczynu, który wcześniej nie udał się żadnej drużynie, a więc obrony tytułu w Lidze Mistrzów.

„Stara Dama” znajduje się w nieco lepszej sytuacji kadrowej, niż „Królewscy”. Oczywiście nadal brakuje kontuzjowanego Paula Pogby, którego powrót przewiduje się dopiero na rewanżowy mecz na Santiago Bernabéu. Poza tym Allegri będzie miał do dyspozycji swoich podstawowych piłkarzy. Najbardziej zmotywowany na to spotkanie wyjdzie zapewne Álvaro Morata, którego latem pozbyto się z Madrytu i który będzie chciał coś udowodnić swojemu byłemu pracodawcy.

Ancelotti będzie musiał się obejść bez dwóch podstawowych zawodników. Mowa o Luce Modriciu i Karimie Benzemie. Włoch zastanawia się, czy w środku pola znów wystawić Sergio Ramosa, czy postawić na niepewnego Illarramendiego. Kolejnym bólem głowy szkoleniowca Realu jest to, kto zagra na lewej obronie. Hiszpańskie media donoszą, iż były trener Juventusu zdecyduje się na wariant Fábio Coentrão, a Marcelo wejdzie w drugiej połowie.

Teoretycznie najsłabszy przeciwnik wcale nie musi nim być w praktyce. Co prawda Juventus zaszedł już daleko w tych rozgrywkach, ale jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nie wydaje się jednak, aby ten dwumecz przyniósł grad goli i skłaniam się tu do słów Ikera Casillasa, który przewiduje niewiele bramek i niezwykle trudne starcie.

Wtorek, godz. 20:45 Juventus Juventus Turyn – Real Madryt Real Madryt -:-

Typ LigaMistrzow.com: 0:0

Juventus: Buffon; Lichtsteiner, Bonucci, Chiellini, Évra; Vidal, Pirlo, Marchisio; Pereyra; Tévez, Morata

Real Madryt: Casillas; Carvajal, Pepe, Varane, Coentrão; James, Ramos, Kroos, Isco; Bale, Cristiano

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Juventus Turyn, Real Madryt, Hiszpania, Włochy, Carlo Ancelotti, Massimiliano Allegri, Carlos Tevez, Cristiano Ronaldo, Juventus - Real Madryt 2015-05-05

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (35)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze