Chile 2015: Dzień 18. Brazylia gorsza w serii jedenastek, Paragwaj powalczy o medal!

Autor: Martyna Dębińska | 28.06.2015 01:00 | komentarzy: 12 | kategoria: Recenzja meczu |

„Canarinhos” znów muszą obejść się smakiem i już w ćwierćfinale żegnają się z Copa America. Tym razem musieli uznać wyższość Paragwaju po serii rzutów karnych. Bohaterem „Guarani” okazał się młody napastnik Derlis González, który najpierw doprowadził do remisu, a później wykorzystał decydującą jedenastkę, która dała jego drużynie awans do półfinału.

Od dobrych kilkunastu lat nie jest nam dane podziwiać piłkarskiej reprezentacji Brazylii w pełnej krasie. Dużo minęło, odkąd w kadrze występowały takie gwiazdy jak Dida, Ronaldo, Cafu, Ronaldinho, czy Roberto Carlos. Teraz trener „A Seleção” desperacko pragnąc nawiązać do sukcesów tamtej ekipy powołuje takich graczy, jak mającego najlepsze lata już dawno za sobą Robinho, czy grającego na co dzień w lidze chińskiej, Diego Tardelliego. Dotychczas reprezentację holował Neymar, lecz jak wiadomo, został ukarany czerwonym kartonikiem i zawieszony. Kiedy jednak w składzie brakuje atakującego FC Barcelony, wszystko idzie jak po gruzie.

Doskonałym potwierdzeniem tych słów jest dzisiejszy mecz ćwierćfinałowy pomiędzy Brazylią a Paragwajem. Mecz zaczął się po myśli „Canarinhos”. Już po kwadransie gry podopieczni Dungi cieszyli się z objęcia prowadzenia. Piłkę na prawą stronę boiska dostał Dani Alves, który natychmiast posłał ją w pole karne. Futbolówka minęła dwóch Brazylijczyków, na szczęście w szesnastkę nadbiegał jeszcze niepilnowany Robinho i to on otworzył wynik spotkania.

Przez długi czas utrzymywał się korzystny rezultat dla mistrzów świata z 2002 roku. Mimo to rywale nie dawali za wygraną i starali się odmienić losy pojedynku. Wreszie pomógł im w tym Thiago Silva. Doświadczony defensor zagrywał piłkę we własnym polu karnym ręką, co nie uszło uwadze arbitrowi, który wskazał na „wapno”. Wyegzekwować jedenastkę zdecydował się Derlis González. Jefferson wyczuł intencje strzelającego, lecz nie zdołał wybronić uderzenia i ostatecznie Paragwaj doprowadził do wyrównania.

Regulaminowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia, więc o tym, kto zagra w półfinale z Argentyną musiały zadecydować rzuty karne. W zespole Paragwaju nieskuteczny okazał się Roque Santa Cruz, ale obyło się bez konsekwencji. Gorsi byli Brazylijczycy, swoich szans nie wykorzystali Ribeiro oraz Douglas Costa, przez co ich drużyna musiała pożegnać się z turniejem. Jako ostatni podszedł do piłki strzelec gola dającego „Guarani” remis, Derlis González. Młody napastnik zachował zimną krew i pokonując Jeffersona stał się bohaterem swojego kraju.

Brazylia – Paragwaj 1:1 (1:0, 1:1, 1:1) k. 3:4 Robinho 15' – González 72' (k.)

Czytaj więcej o: Thiago Silva, Brazylia, Robinho, Paragwaj, Copa America

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (12)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze