Ronaldo razy pięć

Autor: Patryk Prokulski | 12.09.2015 18:02 | komentarzy: 30 | kategoria: Recenzja meczu |

Dominacja i pełna kontrola. Tak w telegraficznym skrócie można podsumować wyjazdowe spotkanie Realu Madryt z Espanyolem Barcelona. Kiedy Cristiano Ronaldo skompletował hattricka w 20. minucie meczu, było pewne, że Królewscy wywiozą z Cornella El Prat 3 punkty.

Początkowo nic nie zapowiadało tak łatwej przeprawy ekipy Beniteza. W jednej z pierwszych akcji meczu Felipe Caicedo groźnie wbiegł z piłką w pole karne, ale Keylora Navasa z interwencją wyręczył Marcelo i skończyło się tylko na kornerze. Real odpowiedział w 7. minucie, co od razu przyniosło gola. Kapitalne prostopadłe podanie posłał Modrić, a CR7 przyjął piłkę w szesnastce gospodarzy i płaskim strzałem otworzył wynik. To był początek koncertu snajpera Los Blancos.

W ciągu kolejnych 12 minut Portugalczyk dołożył kolejne dwa gole – najpierw wykorzystał „jedenastkę” po faulu na Bale’u, a po chwili dołożył nogę do podania Walijczyka. Nie minęło wiele czasu, a tym razem Ronaldo zaliczył asystę przy golu Karima Benzemy. Cztery bramki do przerwy w pełni oddają obraz pierwszej połowy – Espanyol rzadko gościł z piłką na polu karnym przyjezdnych, mobilizując Sergio Ramosa i spółkę tylko przy okazji nielicznych kornerów czy rzutów wolnych.

Po przerwie Królewscy kontrolowali mecz, wciąż atakując, choć nie tak zaciekle, jak w pierwszyc 45 minutach. Rafa Benitez dał odpocząć Benzemie i Modriciowi, wpuszczając na plac gry Kovacicia i Lucasa Vazqueza, który zebrał zresztą brawa od fanów swojego byłego klubu.

Widać było, że zawodnik ten nie czuł żadnej presji w związku z grą przeciwko byłym kolegom – to on zaliczył asystę przy ostatnim golu Ronaldo (wcześniej zrobił to, po raz drugi, Gareth Bale), a chwilę przed końcowym gwizdkiem sam był bliski pokonania Pau Lopeza, jednak portero gospodarzy w tym wypadku spisał się bez zarzutu.

Real udowodnił, że potrafi poradzić sobie z ligowym rywalem nawet bez kontuzjowanego Jamesa Rodrigueza. Tercet BBC udowodnił swoją wartość – Benzema trafił, Bale wywalczył karnego i zaliczył dwie asysty. A Cristiano Ronaldo dał popis strzeleckich umiejętności, rzucając wyzwanie Leo Messiemu, którego czeka dzisiaj zdecydowanie trudniejsze zadanie – strzelenie chociaż gola na Vicente Calderon.

Espanyol Barcelona – Real Madryt 0:6 (0:4)

Ronaldo (7', 17k' 20', 61', 81'), Benzema (29')

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Karim Benzema, Cristiano Ronaldo, Gareth Bale, Espanyol

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź: Bayern vs. Real

    Mistrzowie Niemiec mają z „Królewskimi” rachunki do wyrównania. Do tego na ławce trenerskiej „Bawarczyków” jest Jupp Heynckes, pod wodzą którego Bayern Monachium eliminował Real Madryt w sezonie 2011/2012. Przed rokiem piłkarze niemieckiej drużyny czuli się oszukani, gdy „Los Blancos” ich kosztem awansowali do półfinału. Tym razem stawką jest wielki finał.

    czytaj więcej
  • Emery: Jeszcze nie jesteśmy Bayernem czy Barceloną

    Paris Saint-Germain sięgnęło po swój piąty tytuł mistrza Francji w ostatnich sześciu sezonach. Jednak Unai Emery ostrzega, że to jeszcze za wcześnie, aby porównywać PSG z dominującymi w swoich ligach Bayernem czy Barceloną.

    czytaj więcej
  • Zidane: Bayern bez Vidala nadal będzie silnym rywalem

    Trener Realu Madryt Zinédine Zidane stwierdził, że Bayern Monachium nawet bez Arturo Vidala będzie niezwykle mocnym rywalem. Oba zespoły spotkają się w niebawem w dwumeczu Ligi Mistrzów, w którym stawką będzie awans do finału.

    czytaj więcej
  • Oficjalnie: Vidal nie zagra z Realem Madryt!

    Pomocnik Bayernu Monachium doznał kontuzji kolana, która wykluczy go z gry w pierwszej potyczce z „Królewskimi”.

    czytaj więcej
  • Isco ograł byłą drużynę; Real zanotował awans

    Real Madryt wygrał na La Rosaleda z Málagą i awansował na trzecie miejsce w tabeli. Dobry mecz zaliczył Isco notując bramkę oraz asystę.

    czytaj więcej

Komentarze (30)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze