Kazachowie zaimponowali, ale sił starczyło na pierwszą połowę

Autor: Rafał Bedlewicz | 15.09.2015 22:36 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

Jeśli Benfica poważnie myśli o zajęciu przynajmniej drugiego miejsca w grupie C, mecze z Astaną musi wygrywać bez zająknięcia. Na inaugurację tej fazy Kazachowie pokazali jednak, że łatwo punktów nie będą oddawać.

Portugalczycy długo zbierali się do ataku, w efekcie to przyjezdni jako pierwsi stworzyli sobie dogodną sytuację. W 18. minucie z rzutu wolnego uderzał Kethevoama. Miejscowi potrzebowali kilkunastu minut, by odpowiedzieć - w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Jonas, huknął jednak wprost w niego. 

W 32. minucie nieoczekiwanie popędził z piłką Dzholchiev, który uderzył minimalnie ponad bramką. Tuż przed przerwą Kazachowie pogubili się, Benfica ruszyła trzema zawodnikami, na strzał zdecydował się Jonas, ale i tym razem górą był golkiper gości, Eric. 

Tuż po przerwie przed szansą stanął Schetkin, który dopiero co pojawił się na boisku - trafił w słupek. Nerwy po stronie gospodarzy były coraz większe, na ich szczęście sprawy w swoje ręce wziął Gaitan. Dostał piłkę na skrzydle, poradził sobie z jednym obrońcą i trafił do siatki. 

W kolejnych akcjach prowadzenie Portugalczyków powinni podnieść Jonas i Mitroglu, w 58. minucie Gaitan świetnie dograł do Jardela, ale i jemu zabrakło szczęścia. Kilka chwil później zręcznie akcję rozpoczął Jonas, dograł do Eliseu, ten do Mitroglou i było już 2:0. 

W 69. minucie Gaitan próbował ekwilibrystycznym strzałem pokonać bramkarza Astany - drugiej bramki dla piłkarza Benfiki nie było. Przed końcem zaatakował jeszcze Raul Jimenez. Portugalczycy przespali dziś pierwszą połowę, w nawiązką nadrobili do w drugiej, dzięki czemu na inaugurację zgarniają trzy punkty. Piłkarze Astany nie mają się natomiast czego wstydzić - dowiedli, że niejednemu w tej edycji LM mogą jeszcze utrzeć nosa. 

Benfica Lizbona - FK Astana 2:0 (0:0) Gaitan 51', Miroglou 62'

Czytaj więcej o: Portugalia, Benfica Lizbona, Kazachstan, Astana, Benfica - Astana 2015-09-15

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Raport ligowy: Spadkowicze #7

    Porażka drużyny z Madrytu w Copa del Rey, remis Borussii i przegrana RB Leipzig. To i dużo więcej można znaleźć w najnowszym raporcie spadkowiczów!

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #6

    Po długiej przerwie na boiska wrócili piłkarze z Niemiec. Swoje pierwsze spotkanie od dłuższego czasu zaliczył Łukasz Piszczek. Jak wypadła Borussia oraz inne drużyny, które w obecnej Lidze Mistrzów musiały uznać wyższość rywali i pożegnały się z tymi elitarnymi rozgrywkami?

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #5

    Przekonujące wygrane APOEL-u oraz pożegnanie się z Pucharem Włoch SSC Napoli. To tylko część z ważnych wydarzeń, które zobaczyliśmy w pierwszym tygodniu nowego roku.

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #4

    Tuż przed świętowaniem nowego roku kilka drużyn musiało jeszcze rozegrać swoje spotkania. Trzy punkty zanotowała tylko drużyna Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego.

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #3

    Przed świętami Bożego Narodzenia, drużyny, które nie zakwalifikowały się do dalszej fazy Ligi Mistrzów, rozegrały spotkania ligowe oraz pucharowe. Jak radziły sobie zespoły m.in. Piotra Zielińskiego, Bartosza Bereszyńskiego czy Kamila Glika?

    czytaj więcej

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze