Real wskakuje na fotel lidera

Autor: Patryk Prokulski | 23.09.2015 22:45 | komentarzy: 5 | kategoria: Recenzja meczu |

W klasyku Primera Division jak zwykle, zwłaszcza na San Mames, byliśmy świadkami bardzo ostrej i zaciętej rywalizacji. Ostatecznie Królewscy pokonali Athletic i objęli prowadzenie w tabeli La Liga.

Goście mogli szybko objąć prowadzenie. W 4. minucie na świetne dośrodkowanie z lewej strony czekał na długim słupku Isco i szykował się do woleja z bliskiej odległości. Niestety dla niego, piłkę z nogi "ściągnął" mu Benzema, który uprzedził kolegę i niecelnie uderzył głową. Pierwsze minuty były bardzo intensywne, obie ekipy grały szybko, a chociaż klarownych okazji brakowało, widzowie mogli być zadowoleni z obrazu gry.

Strzelanie na Nuevo San Mames rozpoczął Karim Benzema, który wykorzystał fatalny błąd Mikela San Jose. Stoper Athletic zbyt krótko podał do Gorki Iraizoza, a Francuz strzelił jedną z najłatwiejszych bramek w karierze, dopadając do piłki i strzelając obok bezradnego bramkarza. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, Królewscy mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, a najlepszą szansę miał grający dziś od pierwszej munty Mateo Kovacić, jednak były gracz Interu nie wykorzystał piłki od Marcelo i będąc ustawionym na 7. metrze, uderzył z półwoleja wprost w bramkarza gospodarzy.

Druga część spotkania to momentami bardzo agresywny, wysoki pressing gospodarzy, który uniemożliwiał Los Blancos przez dłuższy okres konstrukcję groźnych akcji. Real momentami bronił się w ostatnich momentach, a gol dla Basków zdawał się być kwestią czasu. Tak też stało się w 67. minucie, kiedy to kapitalny kontratak pięknym szczupakiem zwieńczyl Merino. Athletic grał koncertowo w destrukcji i całkowicie zasłużył na wyrównującego gola.

I kiedy wydawało się, że Real czeka bardzo trudna końcówka i prawdopodobnie strata punktów, gospodarze, najwyraźniej rozradowani wyrównaniem, na moment stracili koncentrację. Ten moment wykorzystał Real. Luka Modrić podał na prawe skrzydło do bardzo nierównego dzisiaj Isco, Hiszpan zagrał piłkę idealnie pomiędzy obrońców a Iraizoza, a tam z bliskiej odległości do siatki wbił ją Benzema. Francuz zapewnił tym samym gościom komplet punktów i pozycję lidera w tabeli.

Athletic Club - Real Madryt 1:2 (0:1)

Merino 67' - Benzema 19', 70'

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Karim Benzema, Athletic Bilbao

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane: Moim celem jest spędzić całą karierę w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej
  • Bezkrólewie w Madrycie; Bezbramkowy remis na Wanda Metropolitano

    Ostatni raz obie „jedenastki” mierzyły się ze sobą w półfinale Ligi Mistrzów, wówczas górą byli „Królewscy”, którzy wygrali dwumecz 4:3. Dzisiejsze spotkanie przeszło do historii „Atleti”, bowiem to pierwsze derby Madrytu rozegrane na nowym stadionie „Los Colchoneros” - Wanda Metropolitano. A sam mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Niestety zabrakło w nim bramek.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Pomocnik Schalke przeniesie się do Anglii, bo tam lepiej płacą?

    Pomocnik Schalke, Leon Goretzka może w nowym sezonie zagrać w Anglii. 22-latek ma umowę ważną do końca czerwca 2018 roku i już teraz jest na liście życzeń Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu czy Tottenhamu.

    czytaj więcej
  • Owen: Dziękuję Benzemie, bo gdyby nie on, nigdy nie zagrałbym w United

    Po kilku latach Michael Owen ujawnił skrywaną tajemnicę i wyznał, że do Manchesteru United trafił tylko dlatego, że na Old Trafford nie przyszedł Karim Benzema. Sir Alex Ferguson chciał ściągnąć Francuza, który wybrał jednak ofertę Realu Madryt i za 35 milionów euro odszedł do Hiszpanii.

    czytaj więcej

Komentarze (5)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze