Pierwsza porażka Realu Madryt w tym sezonie, Sevilla górą w hicie 11. kolejki!

Autor: Karol Brandt | 08.11.2015 22:18 | komentarzy: 11 | kategoria: Recenzja meczu |

Real Madryt musiał dziś uznać wyższość gospodarzy, którzy odrobili straty i wygrali pewnie to spotkanie. Wynik ten oznacza dla „Królewskich” utratę pozycji lidera ligi hiszpańskiej.

Lider hiszpańskiej Primera Division przyjeżdżał dziś na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán do Sewilli. Jej rywalem miała być Sevilla FC. W drużynie „Królewskich” nie mogli wystąpić tacy zawodnicy jak Marcelo, Keylor Navas, Karim Benzema czy Dani Carvajal. Wśród gospodarzy nie mogliśmy dziś zobaczyć Gaela Kakuty i Kévina Gameiro. Spotkanie było określane mianem meczu kolejki. 

W 10. minucie Pepe zagrał świetną długą piłkę z pod własnej bramki do będącego przed polem karnym Cristiano Ronaldo. Ten przyjął piłkę i starał się uderzyć na bramkę, jego strzał został jednak zablokowany przez jednego z obrońców Sevilli. Minutę później Nacho przejął piłkę przed polem karnym, która została wybita przez obrońcę gospodarzy i uderzył z całych sił, piłka po jego strzale odbiła się od lewego słupka. 

W 22. minucie Isco zagrywa w pole karne z rzutu rożnego, do piłki składa się Sergio Ramos i zdobywa bramkę nożycami, tuż przy prawym słupku bramki strzeżonej przez Sergio Rico. Ramosowi podczas składania się do gola odnowiła się kontuzja barku, po kilku chwilach wrócił jednak do gry. 

Dwie minuty później Gareth Bale otrzymał podanie przed pole karne, minął kilku rywali i wszedł z piłką w pole karne. Uderzył w lewy róg bramki, jego strzał obronił bramkarz Sevilli. W 31. minucie Walijczyk po raz kolejny strzelał na bramkę gospodarzy, otrzymał on podanie od Modricia i uderzył z około 20 metrów w lewy róg bramki, lecz bramkarz popisał się świetną interwencją. 

Minutę później boisko opuścił Sergio Ramos, który nie był w stanie kontynuować gry, w jego miejsce pojawił się Rafael Varane. W 36. minucie Sevilla zdobyła gola wyrównującego, jej autorem był Ciro Immobile. Piłka po rzucie rożnym przeszła przez wszystkich zgromadzonych na piątym metrze boiska zawodników. Akcje zamykał Włoch, który uderzył nie do obrony i pokonał Kiko Casillę. 

W 40. minucie Immobile stanął przed szansą zdobycia drugiej bramki, otrzymał on podanie na szósty metr boiska, lecz nie trafił czysto w piłkę. Do końca pierwszej połowy nie ujrzeliśmy już bramek, byliśmy za to świadkami świetnego widowiska na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán.

Od początku drugiej połowy Real Madryt próbował zdobyć drugą bramkę. Najpierw w 52. minucie za sprawą Toniego Kroosa, który uderzał z 17 metrów, lecz piłka przeleciała obok lewego słupka. Następnie w 56. minucie Cristiano Ronaldo zdecydował się na strzał z 25 metrów, piłka przeszła podobnie jak po strzale Niemca, obok lewego słupka bramki strzeżonej przez Sergio Rico. 

Real Madryt próbował dwukrotnie, lecz to Sevilla zdobyła bramkę. Doszło do tego w 61. minucie po świetnej akcji zespołowej, w której Evgen Konoplyanka zagrał do Evera Banegi. Argentyńczyk dołożył stopę i pokonał bramkarza gości. 

Dwie minuty później, Rafael Benitez wprowadził na boisko Jamesa Rodrigueza, zmienił on Isco. W 68. i 69. minucie Cristiano Ronaldo zmarnował dwie szansę na wyrównanie, najpierw starał się pokonać z pola karnego Sergio Rico strzałem po ziemi w prawy róg, jego strzał obronił jednak Sergio Rico. Minutę później Portugalczyk strzelał z około 16 metrów, tym razem piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki gospodarzy. 

W 74. minucie bliski zdobycia bramki był Casemiro, który złożył się do strzału głową po rzucie różnym i uderzył tuż przy ziemi, bramkarz gospodarzy po raz kolejny popisał się genialną paradą. Minutę później gospodarzę zdobyli trzecią bramkę, jej autorem był Fernando Llorente, który w 70. minucie zmienił autora pierwszej bramki Ciro Immobile. Hiszpan otrzymał świetne podanie i uderzył głową nie do obrony, tuż przy prawym słupku bramki strzeżonej przez Kiko Casillę. 

Trener przyjezdnych starał się reagować na wynik spotkania. W 78. minucie posłał do boju Jese, który zmienił Toniego Kroosa. Sędzia doliczył do tego spotkania trzy minuty. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry James Rodriguez zdobył ładnego gola z 22 metrów. Bramka ta niczego jednak nie zmieniła i Sevilla dowiozła zwycięstwo do końca meczu. Świetne zawody w drugiej części spotkania rozegrał Evgen Konoplyanka, gospodarzę przeważali i pewnie pokonali faworyta tego starcia.  

Sevilla FC – Real Madrid 3:2 (1:1) Immobile 36’, Banega 61’, Llorente 75' – Ramos 22’, Rodriguez 90'+3

Czytaj więcej o: Real Madryt, Sevilla FC, Hiszpania, James Rodriguez, Fernando Llorente, Sergio Ramos, Ever Banega, Ciro Immobile

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (11)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze