Przedwczesna radość Astany, Benfica podnosi się z kolan

Autor: Ewa Grodzka | 25.11.2015 17:45 | komentarzy: 2 | kategoria: Recenzja meczu |

Środę z Ligą Mistrzów zapoczątkował pojedynek w ramach grupy C, Astana podejmowała Benfikę. Lepiej zaczęli gospodarze z Kazachstanu, prowadzili dwoma golami, ale ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2.

Bardzo otwarte spotkanie oglądaliśmy na Astana Arena, rezultat pierwszej połowy mógł być zaskoczeniem. Groźniej rozpoczęli goście z Portugalii. Świetnie poprowadził kontrę Renato Sanches, podanie na lewą stronę powędrowało do Goncalo Guedesa. Rykoszet uratował gospodarzy, było bardzo blisko.

Przyjezdni przeważali, ale to Astana otworzyła wynik spotkania w 19. minucie meczu.  Po kontrze, świetne dośrodkowanie Kabanangi trafiło wprost na głowę Patricka Twumasiego. Ten bezproblemowo pokonał Julio Cesara. Kazachowie niespodziewanie podwyższyli wynik spotkania po pół godzinie gry. Dośrodkowanie z rzutu wolnego wykonywał Kethevoama, delikatnie zbił piłkę plecami Marin Aničić. Niewątpliwie zawiodła cała formacja obronna Benfiki.

Bliski gola kontaktowego był Pizzi kilka minut później, huknął z dystansu, fenomenalnie obronił to jednak Nenad Erić. Bramkarz Astany musiał za to skapitulować tuż przed przerwą, wówczas trafienie zanotował Raúl Jiménez. Po szybkim wznowieniu gry z autu, Jonas zacentrował idealnie na głowę Meksykanina, ten bezproblemowo pokonał golkipera rywala.

Na początku drugiej połowy wyrównać mógł młody Guedes, ale w dogodnej sytuacji przegrał pojedynek sam na sam z Ericiem. Prowadzenie podwyższyć mógł za to Maksimović, ale refleks Júlio Césara uratował Benfikę. Brazylijczyk miał też pole do popisu w 70. minucie, wówczas atakował Kabananga, ale nogą interweniował golkiper Portugalczyków. Wyrównanie przyszło dwie minuty później. Kilka krótkich, szybkich podań rozmontowało lewe skrzydło Astany. Tamtędy popędził Andre Almeida i wycofał idealnie do Raula Jiméneza. Strzał Meksykanina od słupka wpadł ostatecznie do siatki.

FK Astana – SL Benfica 2:2 (2:1) Twumasi 19’, Aničić 31’ – Jiménez 40’, 72’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Portugalia, Benfica Lizbona, Kazachstan, Astana, Astana - Benfica 2015-11-25

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (2)

  • fcBM Uczestnik LM
    Chcesz żeby twój klub liczył się w Europie chcesz mieć kasę musisz grać i wygrywać w LM widać, że piłkarze Benfici o tym wiedzą fakt ,że nie wygrali, ale pogoń i chęć grać dalej była wielka jednak jeśli nie chcesz grać w LM możesz włączyć TV i zobaczyć jak Barcelona zgniata swoich kolejnych rywali.
  • Realista21 Uczestnik LM
    Szkoda Astany ale też brawa dla Benfiki za pogoń

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.