Iker Casillas: Mamy prawdziwą obsesję na punkcie awansu

Autor: Karol Brandt | 07.12.2015 15:45 | komentarzy: 6 | kategoria: News |

Wychowanek Realu Madryt, który od tego lata występuje w drużynie FC Porto, w jednym z wywiadów zapewnił, że w pojedynku z Chelsea, „Smoki” zagrają ofensywny futbol.

– Nie zamierzamy tylko się bronić. Oznaczałoby to dla nas porażkę. Chcemy awansu jak niczego innego na świecie, zagraliśmy dobre mecze w fazie grupowej, z wyjątkiem tego z Dynamem, który był naszym najgorszym w tym sezonie  – stwierdził kapitan reprezentacji Hiszpanii.

– José Mourinho to szkoleniowiec, który podobnie jak my ma obsesje na punkcie zwycięstw, w dodatku teraz przyjdzie mu rywalizować z byłym klubem. My jednak nie zamierzamy się poddawać i wyjdziemy z odpowiednim nastawieniem na murawę Stamford Bridge – dodał zawodnik, który był pięciokrotnie wybierany przez Międzynarodową Federacje Historyków i Statystyków Futbolu, najlepszym bramkarzem na świecie. 

– Odpadnięcie z Ligi Mistrzów na tym poziomie byłoby dla nas potężnym ciosem. „The Blues” nie grają obecnie tak dobrze, jak w sezonie poprzednim, pomimo tego mają silny skład, który może rywalizował z każdą drużyną w Europie. Mamy świadomość tego, jak ciężko gra się z angielskimi zespołami, do tego na ich terenie, ale po porażce z Dynamem jedziemy tam po trzy punkty. Musimy się zaprezentować z dobrej strony, bowiem porażka nie wchodzi w grę – zakończył Casillas.

34-letni goalkeeper „Smoków” w przeszłości miał okazje pracować z portugalskim menedżerem, który w latach 2010-2013 prowadził Real Madryt. Już w środę Mourinho i Casillas spotkają się ze sobą ponownie przy okazji meczu Ligi Mistrzów, w którym londyńska Chelsea podejmie na własnym stadionie drużynę FC Porto. Stawką spotkania będzie awans do fazy pucharowej. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, FC Porto, Portugalia, Iker Casillas

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (6)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze